Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: Zabawki z plastiku





Temat: Karuzelę nad łożeczko na papmersy
Karuzelę nad łożeczko na papmersy
Karuzelę nad łózeczko firmy Canpol na paczkę pieluch. Bez róznicy jakie byle
były bawełniane-roz. 8-16 czy 7-15.
Karuzelki mam trzy. Dwie kupilismy dla swoich bliźniaczek, jedna dostały w
prezencie.
Wszystkie w stanie idealnym. Zabawki plastikowe, czyli idealne dla alergików.
Zdjęcia na priv. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: angielska bajeczka edukacyjna
angielska bajeczka edukacyjna
ma 4 materiałowe kartki, bardzo kolorowa, doczepione sa do niej trzy plastikowe zabawki na tasiemkach które można dopasować do kieszoneke umieszczonych w książeczce. Postacie w ksiażeczce sa z ulicy sezamkowej. Do tego druga bajeczka piszcząca do kąpieli. zamienie lub sprzedam.-prote@poczta.onet.pl Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: mebelki dla Barbie
mebelki dla Barbie
Przy sprzątaniu zabawek synka u rodziców znalazłam Dwa krzesełka, kanapa i stół plus ława. Stolik, krzesła i kanapka niebieskie, ława seledynowa. Stan dobry - bez pęknięć i innych uszczerbków. Zabawki plastikowe. Zamienię na jakiś drobiazg dla mnie albo 3-letniego chłopczyka.
Link do zdjęć zamieszczę wieczorem.

Kontkat na priv gazetowy lub allmode(maupa)poczta.fm
Monika. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: karuzela canpol na chustki do pupy
karuzela canpol na chustki do pupy
zamienię karuzelę canpol babies
voila.pl/16s89/?1
Przystosowana do zamocowania na łóżeczku. Kolorowe, plastikowe zabawki
wzbudzają zainteresowanie dziecka, pozwalając na doskonalenie zmysłu wzroku
oraz rozwijają koordynację ruchwą. Karuzlka dodatkowo ozdobiona jest
parasolkami, umieszczonymi na stelażu. Delikatne dźwięki pozytywki uspokajają
dziecko i ułatwiają zasypianie. Karuzelka jest łatwa w utrzymaniu w
czystości, może być stosowana przez alergików.
Stan dobry, nowa kosztuje ok 50 zł.

zamienię na 2-3 opakowania chustek do pupy lub kosmetyki Nivea baby Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Smok Szczepan
Moja córcia nauczyła się dmuchać, jak robiliśmy bąble w wannie przy
kąpieli przez słomkę. Bardzo jej się to podobało i ruszyło. Potem
zaczęła też dmuchać przez słomkę do kubka z sokiem, wodą - robiła
bąble. Drugim przedmiotem, który bardzo nam pomógł to były flety
wodne - bardzo prosta i tania zabawka. Kawałk plastiku (5 sztuk).
Wlewa się wodę do rurki i w zależności ile się wleje, wydaje inny
dźwięk. U nas więc chyba generalnie ćwiczenia w wodzie pomogły...
Powodzenia Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: kioski Ruch-u
Moja mma pracowała w kiosku obok naszego domu. Jedną z teczek założył b.
sympatyczny pan doktor z ośrodka zdrowia, który kupował mnóstwo tytułów, ale
przychodził nieregularnie po odbiór. A ja, zanim kupił, czytałam jego gazety, z
czego On (nie żyje już, Mama zresztą też) cieszył się i pytał, co nowego w
prasie.
Mama po codzienną dostawę gazet musiała iść na przystanek PKS, bo paczka była
dowożona kursowym autobusem; czasem była ciężka i szła po nią prowadząc rower.
W latach 80., kiedy wszystkiego brakowało, przypadkowo odkryła "politykę władz".
Kazano jej odwieźć jakieś stare zabawki plastikowe do magazynu. Kiedy tam
weszła, zobaczyła pomieszczenie zawalone pod sufit "wszelkim, deficytowtm
dobrem": proszkami do prania, papierem toaletowym, pasta do zębów itd.
Na pytanie, dlaczego nie dają jej tego towaru mimo zamówień, usłyszała, że
takie mają zalecenia.
Ano, żeby człowiek się nie zajmował polityką, trzeba go było zmusić do walki o
byt.A więc towar był...ale to już inna bajka. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Kenzo Summer
Ładne "słoneczne" perfumy. Chociaż niektórzy kojarzą je z zapachem pieluch ;/ A
to po prostu słodki, miodowy zapach wrzosów, żarnowców, szczodrzeńców. Czasem
czuć lekko syntetyczną nutę plastikowych zabawek z dzieciństwa (ja akurat
lubię), myślę że za sprawą mimozy.
Przypomina mi też olejek do opalania z lat 80-tych, w żółtej płaskiej
plastikowej, trochę ósemko-kształtnej butelce (chyba jedyny wtedy dostępny).
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: "perwersyjni zapachowo"
- stare książki, kurz, piasek
- guma (np ta z balonów itp ;) )
- mokre gumowe uszczelki (słodkawo jakby anyżkowo)
- plastik (plastikowe zabawki z dzieciństwa - słodki indolowy? zapach)
- landrynkowe farby emulsyjne i rozpuszczalniki
- gnijące jabłka
- złapana w dłonie ćma - zapach "pudru" jaki ma na skrzydłach
- podobne do pluskwy kolorowe płaskie owady wygrzewające się na kwiatkach (ale
tylko trochę, w dużym stężeniu cuchną)
- słodkawy olej napędowy starych Kamazów
- "orzechowa" ropa naftowa
- zapach niektórych taśm klejących (jakby leśno-balsamiczny)
- żywica czereśni i wiśni


Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: O skojarzeniach raz jeszcze
oto moja lista :)))

Daylight Sabatini - plastikowe doniczki
Fujiyama - biały kaszmir
Romeo Gigli - lipcowy wieczór w ogrodzie
CK be - park na wiosnę
Narcisso Rodriguez for Her - bukiet szafirków, w tle patera z drożdżówkami
Laguna - pieczemy makowca, mak juz zmielony i doprawiony
Rubylips - czerwona szminka
Dalimix - grzyb niejadalny
Dalimania - w tym barku schowano batonik Bounty
Scent Intense - a w tym piersiówkę rumu lub: oślepiające słońce
Le Baiser du Dragon - a w tym rum i marcepanki
Extaordinary Avon - wybrudziłaś się tymi malinowymi czekoladkami
Madness - dzieciństwo : fajny masz piórnik, o i pachnąca "chińska gumka"
Eau de Rubylips - paczka zakładowa na swięta, lata 80-te
Eau de Cartier - czarny pieprz
Chloe Narcisse - przygryzam łodygi tulipanów
Tender Touch - bukiet jaśminowca
L'Eau Chaumet - spacer nad rzeką
360 Perry Elis - robiłaś trwałą?
Summer Kenzo - żółte, nowe, plastikowe zabawki





















Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Lepiej być żoną czy kochanką?
czyli z wypowiedzi wynika ze:

1. zona narzeka na to ze mis, pomaga kobietom potrzebujacym, ale to
raczej zaleta, bo przeciez to wielkie serce mezczyzny nie pozwala na
to aby ktoras kobieta byla smutna...

2. kochanka wogole nie ma minusow, bo przeciez ktos do niej
przyjdzie i jej pomoze w "lozku" nie trzeba kupowac plastikowych
zabawek...

jak nie patrzy tak wychodzi mi ze to mezczyzna sie poswieca dla
kobiet Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: przedszkole/szkoła waldorfska
O Waldorfschule wiem niewiele. Dzieci znajomych w DE , czwórka uczęszczały do
tej szkoły. Nie wolno było mieć plastikowych zabawek , TV , kaset. Życie rodziny
było całkowicie podporządkowane idei szkoły. Dwoje dzieci czuło się tam
znakomicie , dwoje wróciło do szkół tradycyjnych.
Myślę że są odmiany tej szkoły nie tak bardzo wymagajace zmiany trybu życia,
Ciekawa jestem jak to jest w Twoim otoczeniu.
Ja natomiast myślę o wysłaniu mojego syna do Steinerskole w Oslo. Na razie
podoba mi sie to oferują. Moja przyjaciółka , nauczycielka z wieloletnim
doświadczeniem powiedziała że pomysł w wypadku Juniora może byc dobry. Tylko że
jest to szkoła alternatywna i Junior może stać się jescze bardziej alternatywny
niż jest do tej pory )) Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: porozpieprzane zabawki w Wiedniu!
uważam, ze rzeczy , które nie bedą na swoim miejscu powinny byc
usunięte - czytaj wyrzucone ! I niech właściciele samochodzików ,
foremek i innych plastikowych zabawek sie nie zdziwią, gdy ich
któregoś dnia nie znajda na trawniku, pod krzaczkiem czy
innym "typowym" miejscu . Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Referendum ws prywatyzacji służby zdrowia
Referendum z takim pytaniem zupełnie nie ma sensu. Naprawdę nie
wiadomo jak to pytanie rozumieć. YTo znaczy,że co? Szpital miałby
byc wystawiny na aukcję. Pzn X cz Y dysponujacy kapitałem kupuje
szpital, bo podoba mu się budunek, czy jego lokalizacja i robi z nim
co chce. Albo prywatną w całym tego słowa klinikę i traktuje ją jako
interes dochodowy, a moze zamienia go na fabrykę cukierków, albo
plastikowych zabawek, czy napojów, albo hotel i knajpę. To byłaby
prawdziwa prywatyzacja. Oczywiście, ze tego nikt nie chce i nie
takie są zamiary resortu zdrowia. Chodzi o to żeby baza zakładu
leczniczego była w gestii samorządu lokalnego i żeby ten samorząd
ponosił odpowiedzialność za stronę gospodarczą, a nie leczniczą,
która nadal będzie organizowana orzez Fundusz i oczywiście żeby
władze samorządowe nie miały prawa wystawiania na aukcję
powierzionego sobie majątku. Poprostu gospodarowanie instytucją
użyteczności publicznej w obszarze , którego mieszkańcy są
użytkownikami. Pytanie zadane w referendum świadczy o zupełnej
nieznajomości problemu i jest zupełnie bezmyślnym, emocjonalnym
szafowaniem publicznych pieniędzy. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Ludowe zwyczaje wielkanocne
Emaus to nazwa krakowskiego odpustu odbywającego się w poniedziałek wielkanocny
przy klasztorze Norbertanek na Salwatorze.
Odpust przy kościele Najświętszego Salwatora wziął nazwę od miasta Emaus do
którego podążał zmartwychwstały Chrystus. Po drodze spotkał dwóch swoich
uczniów, przez których nie został rozpoznany. Zdarzenie to opisuje Ewangelia
św. Łukasza.
Na pamiątkę biblijnej historii tradycja odwiedzania kościoła poza miastem
(kościół na Salwatorze znajdował się kiedyś poza bramami Krakowa) w drugi dzień
świąt była powszechna w Europie, zwłaszcza w okresie kontrreformacji. Emaus
znany był kiedyś również w Poznaniu, ale do czasów obecnych przetrwał tylko w
Krakowie. W tym ludowym święcie w XIX wieku brali udział wszyscy mieszkańcy
miasta: biedni i bogaci.
Odpustowi towarzyszą kramy, strzelnice sportowe, karuzele dla dzieci, loterie
fantowe itp. Na straganach wyłożone są plastikowe zabawki, pierścionki z
kolorowymi oczkami, słodycze, w tym tradycyjne serca z piernika. Osobliwością
krakowskiego odpustu są drewniane figurki żydowskich grajków i żydów
studiujących torę.
Dzisiejszy Emaus jest dla Krakowian sposobem rodzinnego spędzenia drugiego dnia
świąt, okazją do spotkań ze znajomymi. Popularności dawnego obyczaju sprzyja
bliskie sąsiedztwo Lasku Wolskiego i Kopca Kościuszki, tradycyjnych tras
spacerowych.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: cmentarne imprezowanie
aaa.
i jeszcze coś.
że sprzedają słodycze /słynna warszawska pańska skórka - egzotyka -
w innych miastach tego nie widywałam/, balony, jakieś zabawki
plastikowe - to już znam. dziś też od groma tego sprzedawali.
ale po raz pierwszy zobaczyłam, że włączono w obchody tego dnia
zmarłym poświęconego, także elementy piknikowe - tuż pod cmentarzem
rozlokowano plastikowe stoliki, krzesła, uruchomiono rożen i dawaj -
pieczone kiełbaski oferować, napoje i inne takie. krótko mówiąc
konsumpcja kiełbachy z nieboszczykami w tle.

pójdę sobie jeszcze dziś na ewangelicki. tam na pewno takich
atrakcji nie będzie. Jeremiego Przyborę odwiedzę, to może mnie
Wielka Poezja odkadzi z tego dymu pieczonych kiełbas.

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Przełom
Witam serdecznie!!Moja córeczka ma obecnie 7,5 lat chodzi do
pierwszej klasy od kiedy pamiętam zawsze bawiła się samochodami
narzędziami ( zabawki plastikowe) nigdy nie bawiła się lalkami, nie
lubi chodzic w sukienkach, spódniczkach, ma długie włoski ale nie
lubi rzadnego rodzaju spineczek lub żeby jej czesac kucyki czy coś w
tym stylu. W lutym tego roku w szkole nagle zaczęła się oblewac
zimnymi potami i bardzo mocno jej waliło serduszko po wszystkich
badaniach w klinice stwierdzono-hiperinsulinemię i reaktywną
hiperglikemię narazie jesteśmy w trakcie ustalania dalszego
leczenia.W wieku 7,5 lat ma 132 cm i waży 41 kg., przyczym od
urodzenia aż tak do około 3 latek zawsze miała niedowagę i zaniski
wzrost poniżej 25 centyla obecnie i z wagą i ze wzrostem jest prawie
na 100 centylu. Pozdrawiam bardzo gorąco życzę duuużo zdrówka i
wytrwałości która nam mamą dzieci chorych na WPN jest bardzo
potrzebna.

iwona158 Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Witajcie!
comma napisała:

> Warto tez kupic psince zabawki, bardzo fajne sa takie plecione warkocze z
> wlókien. Pies od razu czysci tym sobie zeby :-) Jest to bardzo przydatne
> narzedzie do tarmoszenia, szarpania i gryzienia.

Poszukam tych plecinek choć przyznam,że w miejscowym zoologicznym tego nie
maja.Póki co-ma piłeczki i zabawki plastikowe,małe gryzaki,domowej roboty
kawałki tkaniny zawiązane na supeł itd.
Musicie tez od poczatku dobrze
>
> karmic malenstwo, najlepiej diete uzgodnic z dobrym weterynarzem, zeby sie
> malutka prawidlowo rozwijala. Duze psy rosna w szczeniectwie bardzo szybko,
> wlasiciwe zywienie w tym okresie jest kluczowa sprawa dla ich pózniejszego
> stanu zdrowia. Pozdrawiam goraco i zycze powodzenia :-))))

Je dużo ale staram się nie przekarmiać.Najchętniej wcina Pedigree Juniora.
Ale wizyta u weterynarza w sprawie diety to faktycznie podstawa, bo obiło mi
się o uszy,że jek się daje szczeniakom zbyt dużo białka w okresie wzrostu to
może to prowadzić do zwyrydnień i przerostów masy ciała.Dobrze słyszałam?
Również pozdrawiam!

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Najtańsze taxi w mieście.
Ja z przyzwyczajenia jeżdżę siódemkami... z przyzwyczajenia, bo teraz we
wszystkich korporacjach jest taka rotacja, że nawet rzadko się te same mordki widzi.
Odradzam (jak wszyscy) "słupkowych"... ostatnio ta mafia znów panoszy się przy
PKP (a już bywały takie dni, gdy widywało się tam prawie samych
"korporacyjnych"). Najczulej pamiętam jeden z powrotów z Warszawy (PKP rzecz
jasna, busami nie jeżdżę) - Lublin, godzina 1 z hakiem w nocy (teraz już nie ma
tego nocnego... co za głupota, jeździł prawie zawsze pełny w weekendy), telefon
rozładowany, przy słupku sami niezrzeszeni.
Wsiadłem do ślicznego Mercedesa S (stara S-ka, nie te nowe, plastikowe zabawki)
i poprosiłem na Racławickie... ku mojemu zdziwieniu z Młyńskiej pan uparł się
jechać w prawo, na Wolskiej miałem już pianę na ustach... pan został zatrzymany
i poproszony o wyjaśnienia... "no bo mu się wydawało, że tak będzie
najszybciej"... złapałem sobie korporacyjną stojąc na przystanku na
Kunickiego... oszust z Mercedesa zawrócił (pod słupek pewnie, szukać kogoś, kto
chciałby na Czuby pojechać przez Wolską i Łęczyńską). Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Wedrówki z dinozaurami
Byłem i widziałem plaskikową tandetę!!! uważam że za droga cena za
tak urządzoną wystawę wole pooglądać obrazy mistrzów niż obejrzeć
około 20 eksponatów plastikowych zabawek dla większych dzieci!
uważam że jest to źle zrobione i jest całkiem do dupy! nie warto
wydawać kasy!!! a wystawa nie jest tania!!! i naprawdę zawiedziecie
się!!! Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Ekolodzy żądają zakazu sprzedawania żywych karpi
A ja poperam CRAZY , dobrze gość napisał, macie miękkie serduszka tylko na to co
widzicie ,a że filet jest zimny i nie macha ogonem to już jest cacy.
Dlaczego ?? Bo nie widzicie jak zdycha w kutrze? Bo nie szczeka, miauczy ,wyje ??
Tak samo z pseudowegetarianmi,nie jadają mięsa , są przeciw zabijaniu zwierząt ,
ale najczęściej w ich menu wyjątkiem są owoce morza w stylu ryby,krewetki,małże
to owszem choć to też żyjątka.

Skoro rzucacie tu EKOLOGIĄ to może nie kupujcie swoim dzieciom zabawek z
plastiku,którego produkcja nie jest przyjazna środowisku a do tego napędzanych
szkodliwymi dla środowiska bateriami.
Tak zastanawiam się gdzie wyrzucacie zużyte baterie? Ilu z was czeka na tą
comiesięczną zbiórkę materiałów szkodliwych aby oddać zużyte baterie,
akumulatory i inne szkodliwe substancje.


Gość portalu: crazy napisał(a):

> widzieliście jak się traktuje ryby na kutrach rybackich ?
> czy je ktoś zabija "humanitarnie" ?
> przecież się wrzuca do skrzynek i tyle.
>
> nie ma się co rozczulać nad karpiem.
>
> W.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Od ktorego kraju Polska powinna sie
ballest
www.selecta-spielzeug.de/index.php/selecta/produkte/nobile

www.testberichte.de/test/produkt_tests_zoch_meisterdiebe_p69208.html
meisterdiebe = mistrz zlodziejstwa = zabawa dla dzieci niemieckich



chyba kupowales twoim dzieciom tanie plastikowe zabawki w Aldi bo na nic innego
cie nie bylo stac



Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Zakatowała na śmierc....a miała byc nadzieją .
Żaden szanujący się, uczciwy hodowca nie sprzeda ci psa bez, jak to histerycznie
ująłeś "gestapowskiego przesłuchania", a po ludzku - bez dokładnego sprawdzenia
kto przejmie odpowiedzialność za wyhodowane przez niego zwierzaki.

>Proste - pieniądze za psiaka, żadnych pytań,

No, to tak jest na giełdzie na przykład, albo na allegro. Po znajomości mogę ci
już wysłac na priw listę renomowanych weterynarzy wszelkich specjalnosci, którzy
tak zakupionego psa bedą ci potem za twoją osobistą kasę ratować.

Wygodnickim, którym zachciało się pieska/kotka, ale jakoś tak bez wysiłku, łatwo
i przyjemnie - ja mówię stanowcze nie. Od takich transakcji jest supermarket i
zabawki z plastiku. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Paliwo ze śmieci
Paliwo ze śmieci
Zbigniew Tokarz, właściciel firmy Technologie Ekologiczne, wymyślił i
skonstruował niezwykłą maszynę. To pożeracz śmieci, który odpady przerabia na
benzynę i olej napędowy! - informuje dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".

Jest ona w stanie wyprodukować nawet 500 l paliwa na godzinę!

Maszyną interesuje się cały świat. W Niewiadowie (30 km od Łodzi), gdzie
Tokarz pracuje, byli już m.in. Niemcy, Irlandczycy i Chińczycy.

W hali w Niewiadowie sterta śmieci sięga sufitu. Są tu folie, torebki po
popcornie, pojemniki po jogurtach, tapicerka samochodowa, zderzaki, kanistry,
plastikowe zabawki. Pracownicy ładują odpady do maszyny. To reaktor
katalityczny, szeroka na kilkanaście metrów instalacja przypominająca
kontener.

W środku jest 400 st. C. Temperatura podnoszona jest jednak stopniowo.
Tworzywa muszą się stopić, a nie zwęglić. Potem pod wpływem katalizatora
(związki aluminium) powstają opary związków węglowodorów podobnych do tych, z
jakich składa się ropa naftowa i gaz ziemny.

Po schłodzeniu stają się płynnym paliwem.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Szok czy zachwyt? Gorzowskie planty XXI wieku
blic napisał:

> Są plany, żeby w końcu zmienić nazwę
>"Gorzów Wielkopolski". Na "Folwark Tadeo".

może to zbyt górnolotne plany...

ale np. nazwa "tadziowa piaskownica" jak najbardziej pasowałaby do tych
plastikowych zabawek.

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Smak/zapach z dzieciństwa...
Najbardziej to tęsknię za zapachem paczki od Mikołaja. W środku, najczęściej w
torbie foliowej były prezenty (jakieś plastikowe zabawki - czyli zapach
pierwszy), cytrusy (zwykle tylko wtedy - zapach drugi) i jakieś słodycze (he
he "Twardowska", gumy do żuucia "Odra", jakieś "Jacki", czy "Maćki" batony - i
to zapach trzeci). Te wszystkie zapachy się mieszały i jak się otworzyło tę
torbę... zapach jedyny i niepowtarzalny. Teraz chyba już takiego nie da się
zrobić - wszystko szczelnie, próżniowo pakowane, prezenty daje się albo w
woreczkach papierowych, albo w papierze, albo w pudełkach... A mi zapach
takiej paczki zawsze chodzi po głowie jak zbliża się Mikołaj...

A druga rzecz - nie wiem jak w Kraku, bo ja jestem elementem napływowym, - był
taki napój "Złota Rosa" - jakieś takie ziołowo-słodkie, barwy żółtawej,
gazowane. O niebo lepsze od oranżady! Potem "Złota Rosa" całkiem zniknęła ze
sklepów i kiedyś pojawił się, kilka lat temu, chyba z Pepsi napój "Canada
Dry" - trochę mi przypominał "Złotą Rosę"...

pozdro Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: "Wianki 2006" 24 czerwca Dąbrowa Leśna
Skoro mowa o ogródku przy Partyzantów to jest to jedna wielka fuszerka. Wydano
kupe kasy na plastikowe zabawki a cały teren to goła ziemia albo błocko po
deszczu. Jak sie mówi A to trzeba powiedzieć B. Boisko powinno być takie jak
przy ICDS a plac z zabawkami wykładany gumowymi płytami (jak w Mc Donaldzie).
To nie luksus, to standard. Co to za zabawa w kurzu albo w błocie. Spadanier z
zabawek na klepisko pokryte szyszkami też nie nalezy do przyjemności. Nazywanie
tego Ogrodem Jordanowskim jest nieporozumieniem Idea Jordana mówiła o łąćzeniu
zabawy z edukacją a program ogrodów jordanowskich był dość precyzyjnie
określony. Obiekt przy Partyzantów to bida-plac zabaw dla dzieci. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Nasza kochana DODA..??
[phk1] kilka dni minęło i mamy wywiad w gazecie Nasze Miasto,kolejny
ugodowy i uległy,a może tylko gentelmen - dziennikarz przyjmuje wersje agresywnej w swoich wypowiedziach DODY w pierwszych kilkunastu zdaniach o odwołanym koncercie.
W dalszym ciagu na oficjalnej stronie DODY brak imprezy tego dnia.

Takaż Ci ona nasza Ciechanowianka jak zeszłoroczny snieg jak czytam ten wywiad i sprawa dla mnie jasna.

Toż to dziewuszysko jak z blokowiska z Nowej Huty pod Krakowem co się przeniosło na Rynek Główny plastikowe zabawki sprzedawać.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: W weekend imprezy w skansenie i na Rwańskiej
Olo przyznaj się jesteś też żydem, masonem i cyklistą;):D
Drogi OPTY- czytaj uważnie- zostało mapisane że informację na temat
ciekawych wydarzeń kulturalnych trzeba by przekazywać jeszcze lepiej
niż do tej pory.

Co do imprez to trwające jeszcze inscenizacje związane z weselem w
Landshut uważam za rewelacyjne, jak na start wypadło nieżle, drzemie
w tej idei gigantyczny potencjał dla promocji miasta.
Swięto chleba też ciekawe, ale może warto by pomyśleć o
oddzieleniu/rozdzieleniu stoisk z chlebem, z odtwarzaniem życia
codziennego wsi radomskiej itp, od ubezpieczeń, sprzedarzy perfum,
plastikowych zabawek etc

bardzo niemiłym zaskoczeniem było żądanie biletu foto- dodatkowej
opłaty za robienie zdjęć nieprofesjonalnych- przy wejściu nie było
na ten temat zadnej informacji, we wszystkich muzeach w Europie
Zachodniej nie ma czegoś takiego jak zakaz fotografowania!!
Ten przykry anachronizm pokutuje tylko w krajach postkomunistycznych.

Tymniemniej impreza bardzo mi się podobała i postaram się jutro też
odwiedzić Swięto Chleba Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Koło gospodyń wiejskich–apel do Pań z ul. Powst15
Wątek dotyczył przede wszystkim czystości jaka jest zostawiana
zarówno w piaskownicy, jak i jej okolicy. Jak widać niewiele osób
dało radę przeczytać i ZROZUMIEĆ to o co prosiłam.

W piaskownicy, jak było mnóstow brudnych zabawek, tak one są nadal.W
dodatku codziennie pojawia się kilka buteleczek po napojach w
okolicy ławek. Chociaż kosz jest w pobliżu, to widać niektórzy mają
problemy, by wrzucić butelke po soku do kosza... ehh szkoda słów.

Moze Pani, która sprzata osiedle, posprzata i piaskownice... i
wyrzuci stare plastikowe zabawki do smieci.

Rodzice jezeli macie zbędne zabawki swoich dzieci, to proponuje
oddać je do domu dziecka, jeżeli oczywiście nadają się do
przekazania, a nie wyrzucać do piaskownicy! wiele zabawek może być
niebezpiecznych w szczególności dla mniejszych dzieci!!!

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: plywanie dla niemowlat


DLACZEGO PISZESZ, ZE JUZ 6. MIESIECZNE DZIECI MOGA PLYWAC?
JA NP. MIESZKAM W DANII I CHODZILAM Z DZIECKIEM NA BASEN, KIEDY SKONCZYLO 2
MIESIACE. TEMPERATURA WODY 30 STOPNI. BASEN BYL ZAREZERWOWANY DLA DWOJGA
RODZICOW PLUS DZIECI DO LAT 2.CHYBA 3 RAZY W TYGODNIU (BEZ INSTRUKTORA), I TRZY
RAZY W TYGODNIU REZERWACJA Z INSTRUKTOREM. REZERWACJA NIE TRWALA DLUZEJ JAK 2
GODZINY.PRZY WEJSCIU KAZDY RODZIC ZABIERAL PLASTIKOWE KRZESELKO W KTORYM
DZIECKO JEST PRZYPIETE /RODZAJ FOTELIKA SAMOCHODOWEGO DLA NAJMNIEJSZYCH
DZIECI). POZA TYM BEZPOSREDNIO PRZED BASENEM Z GORACA WODA USTAWIONE STOLY NA
KTORYCH LEZA MATERACYKI POKRYTE FOLIA DO UBIERANIA. WANIENKI DO KAPANIA PRZED I
PO KAPIELI. PLASTIKOWE ZABAWKI.BYLO SUPER I DZIEKI TEMU MOJE DZIECKO MA 4 LATA
I DOBRZE PLYWA. POWODZENIA Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Nie tylko nasze dzieci chcą placów zabaw
Zdefiniuj słowo prawdziwy.
Ja uważam, że w Olsztynie jest co najmniej jeden porządny plac do zabaw przy
osiedlu generałów, niedaleko ul. Znanieckiego. Nie ma tam wprawdzie sztucznej
powierzchni i plastikowych zabawek (są drewniane), ale są :
- boisko do piłki, do koszykówki i siatkówki,
- platformy dla rowerzystów, deskorolkarzy i rolkarzy,
- asfaltowa jezdnia dla małych rowerzystów i rolkarzy,
- plac zabaw dla małych dzieci - zjeżdżalnia, piaskownica, sprężynowe huśtawki,
- plac zabaw dla starszych dzieci - wieża ze zjeżdżalnią, huśtawki, niewielkie
ścianki wspinaczkowe, równoważnie,
- betonowy stół do ping-ponga i szachownica,
- ławki i niewielka trybuna.
Poza tym na osiedlach (może nie wszędzie), ale jednak budowane są place zabaw,
nawet razem z nowymi budynkami. Nie są one rozbudowane, ale jest ich sporo. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Czy olsztyńskie dzieci są gorsze od innych?
Nie pamiętam z artykułu, czy w Wa-wie to wszędzie takie super place robią. Czy
Pani redaktor trafiła na taki jeden i teraz generalizuje. Wa-wa jest duża i
zapewne ten opisany plac/place to tylko kropla w morzu innych "strasznych"
placów zabaw.
Czy ktokolwiek zwraca właścicielom psów, żeby ich nie wprowadzali na plac zabaw?
Czy ktoś nęka władze spółdzielni/wspólnot mieszkaniowych, że place są słabo
wyposażone, albo w złym stanie?
Wcale nie uważam, że plastikowe zabawki na placu zabaw są super, a drewniane
nie? W Poznaniu przy Malcie jest jeden wielki ciąg różnych placów zabaw dla
dzieci. Z drewnianymi zabawkami (podobnego typu jak u nas), nieogrodzony.
Bardzo fajny (moje dzieci bardzo fajnie się tam bawiły). Czy na tej podstawie
mam napisać, dlaczego dzieci w Olsztynie nie mają takich fajnych placów zabaw z
drewnianymi zabawkami?
Czego chcemy jednego na każda dzielnicę wielkiego ogrodzonego placu zabaw?
Wielu małych pogradzanych placów zabaw, z ograniczoną liczbą zabawek (na małych
placach nie da się wielu zabawek ustawić, bo dookoła każdej z nich obowiązuje
jakaś strefa bezpieczeńtswa)? Na pewno nie generalizowania. Że wszystkie dzieci
w Wa-wie to mają super, a wszystkie dzieci w Olsztynie źle. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: List otwarty do poznańskich dziennikarzy
Dzięki za poparcie i odzew Ewo,

Jesteś szybsza od dziennikarzy, ale oni widocznie mają pilniejsze sprawy :)
To o czym piszesz jest kolejnym potwierdzeniem smutnego faktu, iż żyjemy w
epoce Hamburgera, w której marka (logo) staje się ważniejsza od zawartości.
Takie ustawienie preferencji skłania coraz bardziej "sterowanych" ludzi do
pochłaniania jałowej papki bez chwili zastanowienia nad jej marną jakością.
Ważniejsze jest kolorowe pudełko i tania zabawka z plastiku.

Pozdrawiam,
Cezary Ostrowski Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Colleoni znów uzbrojony
Co fajnie wyglada? Sztuczne spędy, wygłupy i wkładanie plastikowych zabawek w pomniki?

"A wyjaśnienie, czemu właśnie Jedi, jest proste: kochamy "Gwiezdne wojny"...

Gratuluję pomysłów a GW tematu. Trudno o większe głupoty pod szyldem sztuki.

Dziecinada i żenada... Czy to jest obraz lokalnych artystów fotografików? Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: OLiS - Metallica miażdży!
Muzyka w dechę, płyta naprawdę dobra, niestety od strony technicznej realizacji spieprzona na maxa, wszystko jest zmiksowane tak głośno, że nie da się tego słuchać dłużej niż 30 minut, występuje tzw. cyfrowe przesterowanie, bo pan realizator dźwięku podkręcił potencjometr głośności na maxa, przez co powstał efekt fuzzu na wszystkim, łącznie z perkusją, która notabene brzmi jak plastikowe zabawki. Gdzie jest gitara basowa? Nie ma, jest tak cicha w stosunku do pozostałych instrumentów, że jej nie słychać, wokal James'a jest przefiltorwany przez korektor barwy, w taki sposó?, że zostało tylko środkowe pasmo częstotliwości, brzmi to jakby śpiewał zamknięty w kartonowym pudle. Na oficjalnym forum na metalicabb jest mnóstwo wątków na ten temat, aż trudno uwierzyć, że nikt z Was o tym nie wspomina. Fenomen, wszyscy fani ściągają wersję tej płyty która jest wydana jako dodatek do gry Guitar Hero III, ponieważ ekipa realizująca tą grę, sama miksowała materiał i brzmi to niebo lepiej. Dla nie wtajemniczonych aby rozjaśnić sobie sprawę polecam poszukać w necie informacji na temat "loudness war" szybko zrozumiecie co jest nie tak z tą płytą. Tak jak pisałem, muzyka świetna, realizacja TRAGICZNA! Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Motodziennik: Doniesienia z Wielkiej Brytanii
Motodziennik: Doniesienia z Wielkiej Brytanii
Reklama jest mocna: biedny tata w beemce :-)
Jag XF - baaardzo fajny ale i tak mnie nie stać :-(
Ostatnio widziałem Triumpha na żywo - potęga i piękno: japońskie wiertarki wyglądają przy nim jak plastikowe zabawki.

Prośba do redakcji: wrzucajcie MD w wyższej rozdzielczości - to chyba nie jest wielki problem??? Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Sony Vaio X - netbook, który waży 780 g
dokladnie. ludziska w polsce podniecaja sie, tym co mozna upchac w
takiego notebooka czy netbooka za jak najmniejsze pieniadze. ja mam
sony vaio sr series, ktorego w polsce o ile wiem oficjalnie nawet
sony nie sprzedaje. mimo, ze stosunkowo drozszy od podobnych HP czy
innych Dellow to nigdy bym go nie zamienil na te plastikowe zabawki.
ale tego w polsce sie nie rozumie, no bo bieda i kazdy uciulany
grosik liczy sie a tak naprawde jest dokladnie inaczej: nie oplaca
sie kupowac taniej tandety, to na dluzsza mete bedzie drozej
kosztowac. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: rzeczy, ktorych sie nauczylismy od dzieci
ze tak powiem ciag dalszy:
- slowa "idz sie pobawic" i "kuchenka mikrofalowa" nigdy nie powinny byc uzyte
w jednym zdaniu
- plastikowe zabawki nie lubia mikrofalowek
- zawsze zajrzyj do kuchenki zanim ja wlaczysz
- straz pozarna zjawia sie ok. 5 minut od zgloszenia (germanska straz szybka
jak piorun:-)))) uuuuuu)

ciag dalszy niebawem nastapi (obiecuje) Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Polskie klimaty
Cieszę się, że zechciałeś sprostować cel twojego pobytu w Afryce i jego
długość. Gratuluję z całego serca "grupy roboczej". Niemniej sens cytowanej
wypowiedzi dotyczył suku, nie ciebie. Są miejsca dla turystów, gdzie się
sprzedaje miedziane kociołki, burnusy i dywany, wszystko "wczoraj made in
china", tzw. artizana, miejsca, gdzie zbiera się śmieci, sprząta i stawia ze
cztery wielbłądy, koźlątko i kadź z oliwkami po to, by oczarować turystów.
Twoja opowieść o baśni tysiąca i jednej nocy, pachnie właśnie takim sukiem. I
nie ma znaczenia jak długo i jako kto byłeś.

Jeśli ktoś wychodząc jesienią z podwarszawskiego targu mówi, że pachniało
jabłkami, to albo jest kompletnie "zapachowo głuchy" i wącha oczyma, albo to
swoista licentia poetica, odstępstwo od rzeczywistości. Bo podwarszawski targ
śmierdzi starym, spalonym tłuszczem kiełbasek z grilla i ten obrzydliwy smród
głuszy każdy inny zapach. Tak samo jest na suku, można widzieć zioła, oliwki,
mięso, złoto, dywany, starą pralkę i zakurzone plastikowe zabawki, a i tak
śmierdzi, proszę wybaczyć, gównem.

Trudno, moim zdaniem, różnice we wrażeniach olfaktorycznych nazwać burzą w
szklance wody. I trudno te wymiane wspomnień traktować jako odium theologicum.
Dopiero takie szukanie podtekstów jest żałosne. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: To byly czasy
..........bruno....ja cie rozumiem choc w tych czasach pomykalem do
zlobka......ale juz wtedy chcialem zrobic reforme zabawek z plastiku....napewno
to byly czasy swietne dla zarabiajacego w dolar..............te wspomnienia z
trzeciego swiata.....................hehehehehe.......... Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Bagaż podręczny ??!!??
Lecialam z Wizzair L'pool-W'wa-L'pool

L'pool-> W'wa: mozna brac bagaz podreczny ale nie za duzy, napoje kupowane
za "bramka" (i nieotwarte), k-ki/CD/MP3 players dozwolone, ksiazki/gazety tez.

W'wa->L'pool: nic poza paszportem/dowodem+portfelem+okulary itp, ani ksiazki
ani gazety nie mozna wziac. Udalo mi sie przeniasc gazete bo sie normalnie w
kolomyji zapomnialam. Na pokladzie nie robili z tego zadnego halo. W W'wie
zabrali znajomym plastikowe zabawki/gryzaki dziecka (bobas ma 1.5 roku).
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Sport w kapciach: A może pokerek?
Panie Autorze,
Rozumiem, że brak elementarnych wiadomości na temat pokazywanego w Eurosporcie
pokera wynika raczej z konwencji felietonu niż z Pańskiej niewiedzy...
Ja się tą dyscypliną(?) NIE interesuję, a wiem, że do takich turniejów
obowiązuje wpisowe (baaardzo wysokie wpisowe), a żetony, którymi grają zawodnicy
to nie plastikowe zabawki, a odpowiedniki prawdziwych pieniędzy. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Najdziwniejsze miejsce na sex??
Japonski hotel ..a wlasciwie miejsce do kopulacji
bo inaczej nie mozna tego nazwac. Gdy odwiedzalem moja Japonska dziewczyne
Junko w Osace, drugie co do wielkosci miasto w Japoni, bylem tam w czasie
pelnienia sluzby na Okinawie.

Mianowicie wyglada na to ze wszystkie Japanskie hotele maja tylko jeden cel;
uprawianie nieograniczonego seksu. A jest tak dlatego ze Japonskie mieszkania
sa bardzo male takie jak M2 w Polsce, wiec nawet pary malzenskie chodza tam sie
kochac bo w domu sciany cieniutkie z papieru i dzieci by slyszaly.

Powrot do hotelu;Wlanczam TV, tam 30 kanalow z porno i tylko 2 stacje z
Newsami. Pokoj wyglada tak ze lozko zajmuje polowe miejsca, i jest takie duze
ze moglo by sie kochac na nim 5 par na raz. W szafach same zabawki, plastikowe
penisk i inne rzeczy. A ona jakby nigdy nic, to normalka, troche sie
zawstydzilem gdy spedzilem 20 minut w kiblu prubujac odszyfrowac jak sie
sposzcza wode bo obok deski konsola z dwudziestoma przyciskami. Ale bylo
swietnie, podobaja mi sie biale kimona w stylu szpitalnym mozna chodzic w nich
bez niczego pod spodem. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Zante Village, Zakynthos
Bylismy jak najbardziej zadowoleni. Śniadania odpuszczalismy sobie bardzo
czesto, bo uwielbiamy sobie pospac i nasze dzieci tez, za to urzedowalismy
codziennie do 24,00, bo wieczorami jest najprzyjemniejsza pogoda i tylko, gdy
zajdzie slonce (w czerwcu po 21,00), mozna bylo korzystac z placu zabaw, ktory w
tym roku jest na zewnatrz. Stoi tam takze taki maly drewniany domek, szczelnie
zamkniety. Dopiero pod koniec pobytu odkrylismy ( a w zasadzie dzieci), ze mozna
go otworzyc, a w srodku sa plastikowe zabawki ( zjezdzalnia, stoliki itp.)
W ogole w wielu knajpkach sa te plastikowe zabawki, wiec mozna sobie chwile
odsapnac, a dzieci maja zajecie.
Plusem animacji jest to, ze przyjezdza do tego hotelu duzo rodzin z dziecmi, a
wiec dzieci maja towarzystwo i sie nie nudza.
Mysle, ze bedziesz zadowolona, basem jest fajny i morze cudowne, krystalicznie
czyste, cieple i w takim kolorze, ze trudno to opisac.
Polecam wypozyczenie motorowki z kims na spolke, naprawde warto.
Samochod rowniez warto, wyspa jest malenka, wiec mozna ja zjezdzic wzdluz i
wszerz, szczegolnie w gorach jest cudnie.
Aha, all mozna wykupic na pewno. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Darłowo - czy jest plaża???
W Darlowie jest tylko dzika plaza, dla jednych daleko, dla innych blisko(zalezy
tez z ktorego miejsca). Natomiast w Darlowku jest plaza, ale czy cywilizowana
to ja sie nie zgodze. Smierdzi frytkami, ludzie leza warstwami na sobie,
tandetna glosna muzyka, wokolo mnostwo wyciagaczy pieniedzy skierowanych do
dzieci(plastikowe zabawki, rozne pseudo rozrywki-kit, tandeta i jarmarczny syf.
Ale oczywiscie zalezy co kto lubi. Poszlam tam dwa razy i robilo mi sie
niedobrze. Ja wybieram dzika plaze w Darlowie-nie smierdzi, jest czysto i
wiecej miejsca bez towarzystwa grila i disco-polo, w poblizy pole wiatrakowe.
Miodzio. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Chłapowo
A tak wogóle to sam "najładniejszy i najbardziej zadbany plac zabaw" wystarczy?
To jest Wasz główny wyznacznik dobrej kwatery? Kiczowaty basenik z kwitnącą
wodą? Piaskownica, zjezdżalnia i huśtawka pomalowana farbą olejną? Chińskie
plastikowe zabawki?
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: jeszcze o alkoholu
jeszcze o alkoholu
Pani Ekspert,
chcialabym jeszcze zapytac czy mozna bezkarnie wykorzystywac spirytus do
przemywania drobnych rzeczy (plastikowe zabawki, brzegi lozeczka), z ktorymi
dziecko ma kontakt. Pytam, bo moj maz ma obsesje na punkcie higieny i rzeczy,
ktore np. upadly na podloge nakazuje mi myc lub wrzuca do pralki (pluszaki).
Latwiejszym rozwiazaniem wydaje mi sie przecieranie takich przedmiotow
spirytusem, w celu okresowej dezynfekcji, zastanawiam sie jednakze czy takie
rozwiazanie jest w pelni bezpieczne dla dziecka (mam nadzieje, ze tak, po
zupelnym osuszeniu przedmiotow?). Bardzo prosze o opinie. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: 6 mies.
6 mies.
Pani Doktor! W co mogę się bawic z 6 mies. synkiem? Ma matę
edukacyjną i różne zabawki (plastikowe, z materiału, książeczki,
żelowe, itp) Częśc zabawek mu chowam i wyciągam po 2 tyg. aby się
nie znudził.
Jestem na wychowawczym więc dużo czasu spędzamy razem. Często mu
czytam, bawimy się w "tosi- tosi łapki" lub "idzie rak...".
W co mogę się z nim bawic aby jednocześnie rozwijac synka?
Oraz aby bawił się troszke sam? (nie moge wyjśc z pokoju aby nie
było płaczu). Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Jak oduczyć psa gryzienia??
Jak oduczyć psa gryzienia??
Mam problem z moim 6 miesięcznym psem(kundel).Jak był malutki
wszystko dookoła obgryzał dywany,tapete,tapczany itp.Potem długi
czas był spokój a teraz znów obgryza mi dywan.Daje mu kości ma swoje
zabawki do gryzienia ale nadal gryzie.Ogólnie jest psem który cały
czas jest głodny karmię go 3-4 razy dziennie ale on mógłby jeść cały
czas je więcej niż ja.Miał wcześniej 2 zabawki plastikowe ale "zjadł
je" w nocy kiedy my spaliśmy poobgryzał je tak że praktycznie nic z
nich nie zostało.Czy powinnam zgłosić się z tym do weteynarza,czy to
normalne że szczeniak tyle je?Ręce mi się załamują niedawno miałam
remont a tu znowu dywan do wywalenia.Proszę poradzcie mi coś. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Do mam sprzątających po liamblii
Do mam sprzątających po liamblii
Dziewczyny co i jak myjecie? Ja wszystkie plastikowe zabawki córki (3l.)
umyłam i wyparzyłam, pluszaki wyprałam, posciel, ręczniki, bielizne -
poprałam, książki - poprzecierałam okładki a te które sie dało równiez w
środku, łóżka pomyłam,pokrowce poprałam, dywany wytrzepane i odkurzone
odkurzaczem wodnym. Jak wróci mąż to gnam myć samochód w środku.Szczoteczki
do zębów wymienione..Co jeszcze mogę zrobić? Tak się boję wtórnego
zarazenia...
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: specjalistki od walki z lambliami-czym dezynfekowa
specjalistki od walki z lambliami-czym dezynfekowa
Witam
U mojego 13miesięcznego synka wykryto lamblie,mamy przeprowadzić kurację
Furazolidonem.
Ja i mąż furazolidon+metronidazon.
Czytała wątki o lambliach.Mam pytanie do specjalistek.
Jakim środkiem najlepiej dezynfekować np.łazienkę,kuchnię czy podłogi w
pokojach.Wiem o 3 najważniejszych zasadach w czasie kuracji.
Chciałabym zrobić wszystko porządnie ale czym.
Wymienię ręczniki,pościel,wypiorę małego pluszaki i umyję plastikowe zabawki.
Proszę o doradzienie czym to "diabelstwo" można jeszcze usunąć.
Pozdrawiam
Karola Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Vermox-jak podać, pilne
Jakoś sobie tego nie wyobrażam. łazienka sprzątnięta ...wczoraj nawet
zaopatrzyłam się o dodatkowe środki czystości i leję dwa razy dziennie. Ale z
zabawkami...nie wiem...wielkie skrzynie klocków, kolcki lego duze pojemniki,
mnóstwo róznych autek, tory i pociag drewniany, puzzle, pudełka..pudełeczka...a
to tylko synka...córka za to lalki, lekarze, fryzjerzy, ksiązki,...nie wiem
nawet czy te plastikowe zabawki nie roztopią się pod wrzatkiem. I jak to
wysuszyć...to mnie przeraża suszenie, mieszkanko malutkie, dwa malutkie
pokoiki..czy to wyschnie...chyba będę siedzieć z suszrką ;p Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: AZS,likwidacja pluszaków i zabawek plastikowych
AZS,likwidacja pluszaków i zabawek plastikowych
Moje dziecko ma ponad 2 latka i azs z którym ciągle walczę.To tak w
skrócie,chciałam tylko zapytać czy ktoś ma takie doświadczenie?
Otóż wczoraj trafiłam do nowego lekarza-alergologa i zasugerowała,że może
córka nie jest uczulona na pokarmy tylko na roztocza i kurz,a więc,kazała
wyrzucić dywany,firanki,koce,zabawki pluszowe i plastikowe.Mam dość małe
mieszkanie i nawet nie bardzo wiem gdzie to wszystko pochować.
Moje pytanie:Jak z tym żyć?A więc czym się teraz będzie bawić???Ile to ma
trwać,bo nie wyobrażam sobie tego na dłuższą metę.
Jestem już tym wszystkim zdesperowana... Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: AZS,likwidacja pluszaków i zabawek plastikowych
Pani doktor chyba lekko przesadziła )
Koce by mogą, ale trzeba je często prac, trzepac i wietrzyc - najlepiej na
balkonie. Zabawki pluszowe trzeba ograniczyc, prac, trzepac i dobrze jest
wymrozic od czasu do czasu. Dobre jest też znaleśc jakieś pudła na ich trzymanie
lub zamkniete szafy.
Zabawki plastikowe jak najbardziej - bo je własnie łatwo umyc.
A przy uczuleniu na roztocza najważniejsza jest profilaktyka wokół łóżka
(pranie, trzepanie, pokrowce).
Dywanów przy alergiku rzeczywiście byc nie powinno. Firanki byc mogą, ale trzeba
je często prac.
Nalezy też zlikwidowac w domu wszytskie niepotrzebne "kurzołapki" (czytaj:
porozstawiane pierdoły), książki dobrze jest trzymac w zamkniętych regałach,
odkurzac co 2-3 dni na lekko wilgotno lub specjalnymi szmatkami - najlepiej nie
przy dziecku.
I oczywiście minimum chemi w domu do czyszczenia.

Ile to może trwac? Szybko się przyzwyczaisz i nie będziesz mogła sobie
wyobrażac, że można inaczej ) A tak powaznie - alergik juz zawsze powinien
tak zyc, aby zminimalizowac objawy choroby. Niektóre zalecenia z wiekiem
"zelżeją", ale ogólne zasady powinny pozostac.

Kruffa Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: zabawki pod łóżkiem alergika
zabawki pod łóżkiem alergika
Chciałam zapytać czy jest to bezpieczne czy też lepiej czy trzymać gdzie
indziej bo podczas snu wdycha - np. ewentualny kurz bądź zapachy plastikowych
zabawek. Czy materac lepiej oddycha gdy nie ma szuflad pod łóżkiem czy nie ma
toz istotnego znaczenia.
Sporo można miejsca oszczędzić w ten sposób ale nie jestem pewna czy to może
zaszkodzić czy lepiej jednak zabawki trzymać gdzieś dalej w pudełkach
pozamykane- (zajmuje miejsce) Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: RANKING NAJLEPSZYCH OŚRODKÓW DLA RODZIN Z DZIECMI!
Lagunę poleciła mi w zeszłym roku jedna z emam i nie zawiodłam się. Jest tak
jak widać na zdjęciach. Domki były czynne dopiero pierwszy raz w zeszłym roku-
są super, ale cena 160/doba. W tym roku wybraliśmy pokój znowu, bo za dzieci
płacę mniej(do 12 lat 30zł).W aneksie kuchennym jest wszystko co potrzeba, a
jak czegoś braknie, to zawsze można pożyczyć(np patelnia, korkociąg...)Łazienka
też bez zastrzeżeń. Mieliśmy w pokoju łóżko piętrowe(z wszelkimi możliwymi
zabezpieczeniami) i rozkładany tapczan(b.wygodny), pościel pachnąca i w ogóle
wszystko było tak jak oczekiwałam. Na placu zabaw były plastikowe zabawki
(samochodziki,rowerki), piłki wszelkie możliwe i to co widać na zdjęcich.
Moim zdaniem to naprawdę miejsce godne polecenia. Za gorszy standard(wspólne
łazienki, aneks ogólnodostepny) w innych ośrodkach stawki są wyższe. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Gdzie polecieć z rocznym dzieckiem ? opinie
Dokładnie jak powyżej.
Ja byłem z 10-miesięczniakiem w Hughadzie w Egipcie. Empire Beach - bo w samym
mieście (możliwość łatwego nabycia soczków, zupek i pieluszek) i naprzeciwko
szpitala (z którego na szczęście nie musiałem korzystać, ale przynajmniej stres
miałem mniejszy).
A lot - spokojnie. W jedną stronę w nocy, więc spał, w drugą w dzień - więc mu
kupiliśmy w Hurghadzie jakieś plastikowe zabawki made ich China i też było OK. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: jastarnia - seria nie polecam cd
Jastarnia jest najlepsza na wakacyjny wypoczynek przez cały rok z
wyjątkiem miesięcy letnich - staje się wtedy zresztą jak wszystkie
nadmorskie miejscowości "konserwą śledzi, filetów z mintaja,
plastikowych zabawek, blichtru...". Zobaczcie tę miejscowość z innej
strony pełnej wiosennej ciszy, praktycznie zero samochodów, ciepłych
księżycowych nocy, zabytkowych uliczek porośniętych winogronem i ich
cudownych ogródków, pięknych zielonych alei, czystego przyjemnego
powietrza i świętego spokoju tego bicia serca kiedy po wielu
miesiącach pracy widzi się przestrzeń morza i aromat wiatru.
POLECAM Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Ośrodek Gryf w Pobierowie
Witam. Osobiście nie mieszkałam w tym ośrodku ale często spacerowałam obok
niego, więc mogę podzielić się spostrzeżeniami. Między budynkami z
apartamentami znajduję się basen, jest też plac zabaw dla maluchów (plastikowe
zabawki). Na terenie ośrodka są domki kempingowe i pod koniec sierpnia
mieszkała tam młodzież z jakiegoś obozu. Gryf położony jest w lesie, na granicy
Pobierowa i Pustkowa, daleko od centrum Pobierowa (bliżej jest do Pustkowa).
Pozdrawiam Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Jak czyścić zabawki?
Jak czyścić zabawki?
Proszę o rady jak czyścicie zabawki dla dzieci od 5 miesiąca. Chodzi
mi o pluszaki przede wszystkim. Zabawki plastikowe myję pod zimną
wodą, ale z misiami nie wiem co począć. Czy mogę je umyć z dodatkiem
proszku dla niemowląt? Doradźcie. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: zabawka narzędzia z Biedronki
Dziękuję za informacje. Zabawki plastikowe niemarkowe to prawdziwa loteria przy
zakupie. Z plastikowych z Biedronki mamy zestaw do ciastoliny- praktycznie
niezniszczalny z ładnego i trwałego plastiku.
W tym roku kupiliśmy też tablice- dzieci dostały na mikołaja więc trudni mi
ocenić wytrzymałość materiału. Innych zabawek nie znam. Chyba zaryzykuję ten zakup. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Milton - gdzie kupić + dezynfekcja materacyka
Ja ten płyn kupiłam w sklepie dla małych dzieci, gdzie jest
wszytsko, od wózków i łóżeczek po ciuszki i pieluszki. Butla
kosztowała 14 zł, na allegro są też tabletki. Rzeczywiście ma zapach
jak chlor na basenie, ja chciałam w nim moczyc ewentualnie smoczki,
części laktatora, bo nie mam w domu miejsca na sterylizator.... ale
chyba to nie jest dobry pomysł ze względu na ten zapach. Może jakieś
plastikowe zabawki... albo później stolik do karmienia?
14 zł w sumie nie majątek, nawet jakbym miała tym myć kocią kuwetę
A materacyk jest w folii, jak chcesz go odkażać, przecież jest
materiałowy Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: rękawki dmuchane do wody - jakie, gdzie?
Właśnie na to tez troche po cichu liczę, ze moze ktos kupił i
zostawił. Nad naszym morzem ludzie często zostawiają np. parasole
przeciwsłoneczne czy parawany, to tym bardziej zza granicy moze sie
komus nie chcieć wlec tanich plastikowych zabawek. Jakbym sie
przeliczyła, to najwyzej kupimy na miejscu, ale OCZYWIŚCIE nie w
hotelu, tylko w pobliskiej miejscowości lub w Iraklionie. Wyjeżdżaja
pewnie sami po sobie zostawimy, bo miejsce w walizce wolę zająć
choćby Metaxą czy miodkiem, czy jeszcze innymi suwenirami Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: HITY i KITY - zabawki
Nie zgadzam się, że tylko drewniane zabawki są najlepsze dla dzieci. Nie można
popadać w skrajności-to, że coś jest z drewna nie znaczy, że jest najlepsze!
Spróbuj sobie wyobrazić drewniane grzechotki dla noworodka-są ciężkie i
niebezpieczne, a fakt dopuszczenia do sprzedaży opiera się tylko na tym, że nie
posiadają małych elementów. Nie można utrzymać ich w czystości tak łatwo jak
zabawek plastikowych,a to przecież bardzo ważne przy używaniu przez malucha.
Ja akurat jestem rozczarowana drewnianymi zabawkami-przynajmniej tymi, które do
tej pory mieliśmy(kilka ZABAWEK DO PCHAnia na kiju, drewniane klocki i
kolejka).Z tych do pchania poodpadały kulki na końcu kija i mieliśmy
kilkunastominutowy stres poszukiwania po okolicy zabawy, żeby stwierdzić, czy
nie znalalazły się w buzi małego, tory kolejki popękały a kilka klocków po
solidnych uderzeniach przez synka zaczęło mieć drzazgi. Jedyna zabawka, która
jest ok to drewniana książeczka z kubusiem puchatkiem. Dodam, że mały nie jest
typem "niszczyciela" i z plastikowymi zabawkami nie mieliśmy raczej takich
przygód.
Jednym słowem trzeba zwracać uwagę, czy zabawka jest odpowoednia dla dziecka i
dobrze wykonana, z solidnego materiału, a nie podejmować decyzję w ciemno
biorąc pod uwagę tylko fakt, że skoro z drewna to na pewno ok. Wśród zabawek
dużo jest hitów i bubli i nie ma tu znaczenia, czy są z plastiku, drewna czy
gumy. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Zabawki do ogrodu - gdzie można kupić i ...
Właśnie kupiliśmy w selgrosie piaskownicę motylek za 145zł
www.allegro.pl/item99146353_smoby_piaskownica_basenik_motylek_od_sloneczka_.html
oprócz tego mnóstwo plastikowych zabawek do piasku, bujaki, krzesełka i mała
zjeżdżalnia - niestety cen nie pamiętam.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: jakie zabawki dla 22 m-cy dziewczynki
buba100 napisała:

> Jestem mama 22 miesiecznej dziewczynki.

Moja córka ma 23 mies. Chętnie bawi się wózkiem i lalką (taką nie za dużą),
gotuje (czyli garnuszki, patelenki itp. choć u nas najczęściej w tej roli
występują plastikowe miski kuchenne, sitko itp., do których mała wkłada różne
rzeczy (magnesy naklejki, małe klocki) w roli jedzenia, a nie typowe garnuszki-
zabawki + plastikowe jedzonko imitujące prawdziwe), puzzle (ulubione to
ravensburgera takie, w których w obrazek wstawia sie brakujące elementy, a więc
np. jest zoo i trzeba powkładać we właściwe miejsca zwierzątka), książki (mała
przewraca kartki i "czyta" głośno - potrafi się tym zajmować pół godziny i
dłużej). Poza tym zjeżdżalnia, samochodzik-jeżdzik, rowerek (ale muszę ją
jeszcze trochę podpychać po górkę). Klocki Lego Duplo, piaskownica...

aga

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: kolejka drewniana
Dzięki, ale faktycznie chodziło mi o kolejkę drewnianą. Będzie trwalsza bo mój
mały wszystkim rzuca i zabawki plastikowe tego nie wytrzymują.
A te kolejki Brio widziałam w necie. Faktycznie tanie nie są jak zresztą
wszystkie drewniane zabawki;-(
A może ktoś ma namiar na tani sklep internetowy z takowymi rzeczami?
Pozdr. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Co kupujecie na gwiazdke dzieciom?
Natalka w styczniu skończy roczek. Na gwiazdkę dostanie krzesełko uczydełko FP,
bujak jeździk Hefalumpka, pare ubranek, laptopa dla dzieci i pewnie jakieś inne
zabaweczki od troszkę dalszej rodziny. Natomiast na mikołajki dostała
szczeniaczka-uczniaczka i teletubisia grającego, ale narazie poszły do kata, bo
mała nie interesuje sie nimi, jak narazie woli plastikowe zabawki, którymi
mozna walić o wszystko )) Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: prezenty na dzień dziecka, Wasze propozycje
Jednym z lepszych prezentów na Dzień Dziecka i nie tylko jest zabranie Ich do
Wesołego Miasteczka, na basen z atrakcjami, itd.
Spawdzonym prezentem są zabawki, zabawki i jeszcze raz zabawki! Plastikowe,
drewniane, kolorowe i oczywiście dostosowane do wieku Waszych pociech.
Praktycznym prezentem są ubranka - tego nigdy za wiele. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Karuzela nad łóżeczko
Plastikowe zabawki możesz zdjąć i umyć, często się przydają, gdy dziecko jest b.malutkie i możesz mu dać taka zabawkę do łapki. Ja miałam jednak pluszowe - jakoś nie mogłam znaleźć ładnych plastikowych, też je piorę, tyle, że w okresie, gdy mały brał wszystko do buzi, musiałam je trzymać daleko, żeby nie dosięgnął. Ania Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: najlepsze zabawki dla dziecka w okolicach roczku ?
Witaj,

wlasnie te rzeczy, ktore wlasciwie nie sa zabawkami, sa najbardziej
interesujace. Krysia (13 mcy) ma np. wlasna (stara, zepsuta) tastature i nie
przeszkadza mi, gdy siedze przy komputerze. Uwielbia tez halasowac takimi
malymi buteleczkami po pitnych jogurtach. Wsypalam do nich rozne rzeczy:
kamyki, ziarna kukurydzy, kasze, cukier. Kazda wydaje inny dzwiek, to corcie
fascynuje. No i wszystko inne, co wydaje odglosy jest hitem, np. te wszystkie
plastikowe zabawki, gdzie sie na rozne przyciski naciska. Okropne, ale dzieci
je uwielbiaja.

Ksiazki z grubymi, sztywnymi stronami i prostymi ilustracjami sa tez bardzo
zajmujace. W kazdej Krysia ma swoja ulubiona strone.

Pozdrawiam

Beata Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Cymbałki Little Tikes - proszę o opinie
Ojej, źle się wyraziłam. Same cymbałki są metalowe (tzn te klawisze do
uderzania), ale obudowa, taka słodka, plastikowa, typowo niemowlęca. Grają
normalnie, bo miałam okazje obejrzeć je i przetestować w sklepie, jednak Kubuś
zdecydowanie nie lubi już takich słodkich, plastikowych zabawek, i to już od
dłuzszego czasu, dlatego na zakup firmowych bym się nie zdecydowała. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: prezent gwiazdkowy dla dwulatki
Wader to firma produkujaca rozne plastikowe zabawki dla dzieci, samochody,
garaze, zabawki do piasku, no i naczynka, talerzyki. Mozna takie rzeczy kupic
np. w hipermarketach, ale nie wiem czy teraz nie sa przebrane. Maja tez strone
internetowa www.wader-wozniak.pl, mozesz tez wrzucic Wader w wyszukiwarke, to
pojawia sie sklepy int. oferujace te zabawki. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Tańsze maty edukacujne! co o nich myslicie???
U nas tańsza się nie sprawdziła. Zabawki wisiały tak wysoko że dziewczyny nie
miały szans na ich sięgnięcie. Poza tym co to za zabawki ? Plastikowe z grochem
w środku. Nie przejawiały zainteresowania nimi w ogóle, nawet zdjętymi.
Tańszą sprzedałam, kupiłam tiny love i róznica jest kolosalna. Obracać na boki,
nauczyłay sie na macie, obracając się właśnie do lusterka.Do tej pory jest
wykorzystywana, jak nie mata to przynajmniej zabawki. One im się nie nudzą.

Taką tanią mate ma tez moja siostra dla swojej małej i na niej też moje panny
nie potrafiły się bawić.Kiepskie kolory, brak ciekawych elementów na macie i
zabawki wiszące bardzo wysoko.
Takie sa moje spostrzeżenia. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Tańsze maty edukacujne! co o nich myslicie???
nasza mata nie ma plastikowych zabawek z grochem... a poza tym do maty trzeba
dokupywac co jakis czas zabawki,bo inaczej mta przestaje byc edukacyjna a
zaczyna byc nuda.
moim zdaniem nie powinno sie dzielic mat i zabawek d;la dzieci na YANIE-DROGIE,
lecz na dobre i zle.
nasza mata jest naprawde super.
poza tym.. to dziecku musi sie podobac a nie rodzicom. to co komus wydaje sie
tandeta z grochem w srodku d;la dziecka moze byc lepsze od barbie.
przyklad? najczesciej dzieci z zabawek lubia sprzety kuchenne... tint love
przegra z kazdym garem z pokrywka
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Fajne zabawki do kapieli
Witam,
nasz 2-letni maluch najchętniej w wannie bawi się kubeczkami z Ikea - komplet
kosztuje ok. 10 zł. Kubeczki mają różne kolory, wielkości, można je na siebie
nakładać, a dodatkowo niektóre mają od spodu lub z boku dziurki lub dziurkę
(robi się wtedy z kubeczka siteczko). Poza tym kubełek i łopatka zawsze w cenie.
Ma też komplet do zabawy w wodzie z Fisher Price. Niestety nie pamiętam jak się
nazywa i ile kosztuje, bo dostaliśmy. Komplet składa się z szerokiej gumowej
przysawki do wanny, do której można "przykleić" kilka plastikowych zabawek typu
kołowrotek na wodę czy pojemniczek, w ktorym można zatrzymać wodę odkręcając
lub zakręcając zaworek, jakiś pojemnik o kształcie pelikana do nabierania wody
z przykrywką. Najlepiej poszukac w internecie i zobaczyć jak to wygląda. Fajna
sprawa, ale akurat mojego malucha nie zachwyciła, choć u dzieci kuzynki to był
hit. Wiem, że jest też podobny zestaw Fisher Price ze zwierzątkami, który
nazywa się "Przyjaciele z wanny". Pozdraiwam, A. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: karuzelka dla 4-miesięczniaka
Mi sie wydaje ze to zalezy od dziecka. Moj synek ma 3 m-ce i uwielbia bawic sie
karuzela. Gada do niej, kopie nozkami i lapie zabawki. Tylko ze ja kupilam
plastikowe zabawki z kulkami w srodku i chyba mu sie poprostu podoba jak
szeleszcza bo pluszakami raczej by sie juz znudzil. W kazdym razie przy
karuzeli spedza mniej wiecej tyle czasu co na macie czyli ok. pol godziny do
godziny. Pozdrawiam
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Wielkie jajko Kinder niespodzianka
Wlasnie chodzi o ten zawiazany celofan na gorze, robiacy taki
pioropusz- to te "prawdziwe" wloskie jaja.
Te male w sreberku z zajacem sa o polowe (przynajmniej) mniejsze, bo
waga jest 100g- a duzych 200-300 a nawet 400g i nigdy nie ma w nich
pluszakow. Tylko plastikowe zabawki. Te male sa tez w Almie oraz
Piotrze i Pawle. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: prosba o rade- zabawka dla 1 roczniaka
A ja polecam zabawki Boikido, idealne na prezent, na przykład tutaj znalazłam
przeceniony stoliczek muzyczny, bo sama teraz muszę kupić na pierwsze urodzinki:

www.allegro.pl/item804637415_boikido_drewniany_stolik_muzyczny_60.html
Te zabawki cenię za jakość, piękne kolory i to, że są drewniane, bo ja nie
znoszę tych wszystkich plastikowych zabawek
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Przedszkole Montessori na Jaracza- proszę o opinie
Witaj ponownie,
Tak, zapisaliśmy ją do grupy na dole, gdzie jest jedna sala, ale zdaje mi sie,
że po prawej stronie od wejscia była podwójna sala (le może mi sie wydaje).
Nam własnie też bardzo sie podobała grupa 7 (dwie sale , komputer i śpiewające
ptaszki z magnetofonu ), ale właśnie tam trochę przerażało mnie bijące po
oczach słońce. To, że w salach jest ciepło, to OK, ale słońce wpadające w
południe przez okna, to chyba za duzo
Ja rozmawaiałam z tą znajomą o alergii, bo Kaja ma alergię na mleko krowie, i
mówiła, że nie ma problemu, daję karteczkę, co dziecko może jeść, a czego nie i
oni tego przestrzegają.
Jesli chodzi o spacery, to mówiła,też, że wychodzą bardzo często, sczerze
powiem, że nie pytałam, jak to jest, czy wtedy też są tylko dwie panie na 25
dzieci - nie pomyślalam w ogóle o tym. Zapytam, jak ją spotkam.
A plac zabaw tez mnie na początku przeraził - na tyle dzieciaków. Ale mój mąż
mi powiedział, że pewnie mają dużo plastikowych zabawek, które wystawiają do
ogrodu, i tak było na zdjęciach, które wisiały na parterze na tablicy. Ale tez
zapytam moją sąsiadkę o to.
A ty zdecydowałas się już?
pozdrawiam Karolina
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Ranking krakowskich przedszkoli
Moja coreczka chodzi do przedszkola na ul. Kobierzynskiej. Jest to prywatne
przedszkole prowadzone metoda Waldorfska. Ola jest baaardzo zadowolona i nam
jako rodzicom rowniez sie ono bardzo podoba.
Nie ma tam plastikowych zabawek, natomiast jest masa drewnianych zabawek
(bardzo czesto robionych przez dzieci i wychowawcow) i wszystko czym chcialyby
sie bawic dzieci.
Dzisiaj moja corka z wypiekami na twarzy opowiadala jak to gotowali wspolnie
kompot (chyba nikt jeszcze nie opowiadal mi z takimi emoacjami jak to myl
sliwki), czwartek to dzien pieczenia buleczek (zaczynaja od zmienielnia
ziarna ).
I jeszcze jedno, niewazne jaka pogoda, 1,5h dziennie spedzaja na ogrodzie. Na
deszczowe dni maja zakupione takie kombinezony, ktore nie przemakaja. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Mamy przedszkolaków z Bemowa pomóżcie!
Moja córka (teraz juz 9 latka) chodziła na Irzykowskiego.
Moja opinia o tym przedszkolu jest jaknajbardziej pozytywna.
Świetna pani dyrektor,fajne panie.
Przedszkole dla starszych dzieci organizuje kilkudniowe wyjazdy i kolonie.
Pozatym to przedszkole jest przystosowane dla dzieci z alergiami pokarmowymi.
Teraz przy drugim dziecku już nie mieszkamy tak blisko Irzykowskiego
(bliżej mamy własnie na Szobera) i bardzo bym chciała żeby Gabi chodziła jednak
na Irzykowskiego.

Przedszkola na Szobera nie znam,ale widzę je często,bo moja starsza chodzi tam
do szkoły.
I tyle co mogę powiedzieć to porównac place zabaw :
Na Irzykowskiego jest całe mnóstwo nowych kolorowych plastikowych zabawek.
Czyli domki,zjeżdżalnie,huśtawki i inne wymyślne rzeczy.
Jest calutki kolorowy od tych "sprzętów".
Piaskownica jest zakrywana na czas nieużywalności.
Masz więc pewność ,że kotki do niej nie robią
Plac zabaw na Szobera jest bardzo ubogi.
Drewniane konstrukcje i stare (metalowe) drabinki itp.

Ta sama gmina, czyli pewnie ta sama kasa.
Ale to jak kasa jest przez dyrekcję rozporządzana widać gołym okiem.
No chyba,że na Szobera jest w środku coś ekstra, ale o tym niewiem.

Jeśli masz więcej pytań,pytaj na priw.
Pozdrawiam
Ola Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: przedszkole godne polecenia?
Długo by opowiadać. Warto wrzucić w google hasło pedagogika
waldorfska, przedszkola waldorfskie itp.
To jest cała filozofia pracy z dzieckiem - najważniejszy jest rytm,
rozwój emocjonalny i społeczny dziecka. Ni ema grup wiekowych -
trzy, cztero-, pięcio- isześciolatki będą w grupie razem -jak w
rodzinie. Nie znajdziesz tam plastikowych zabawek, telewizora i
magnetofonu. Twoje dziecko nie będzie miało angielskiego w
przedszkolu. Za to zostanie otoczone troskliwą opieką, będzie piekło
np. co środę chlebek z przemiłymi paniami kucharkami, usprawni się
manulanie, rozwinie empatię.
Nie ma tam wyścigu szczurów, problemu z markowymi zabawkami. Jest
dużo śpiewania, opowiadania bajek, teatrzyków, korowodów.
Jestem zachwycona.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: przedszkole godne polecenia?
moje dziecko też ma to wszystko w przedszkolu (może nie pieką
chleba , + angielski (nawet 3latki śpiewają krótkie piosenki o
kolorach na przykład, świetna sprawa) + plastikowe zabawki,
zwłaszcza na placu zabaw + lepienie w glinie raz na tydzień +
wystąpienia w teatrze (Polskim i innych), + fortepian i magnetofon,
zależy od zajęć, +...... Nie widzę nic złego w magnetofonie i
plastikowych zabawkach. A już na pewno w angielskim czy innym języku. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: przedszkola w niemczech
przedszkola w niemczech sa przede wszystkim inne niz w polsce.na poczatku moze
sie wydawac ,ze gorsze,bo bez kucharek i sterty plastikowych zabawek,no i bez
przedszkolanek dla ktorych najwazniejsza jest gazetka na szatni o tematyce
jesiennej i zrealizowanie programu tudziez poszerzanie swojej teczki tzw.rozwoju
zawodowego.a dzieci?kto by o nich myslal.kariera sie liczy.tyle o polskim
przedszkolu.niemieckie fakt moze nie takie "ambitne i rozwijajace",nie ma wozkow
dla lalek i samochodow dla chlopcow,nie ma "ambitnych" przedszkolanek,co to
wypelniaja dzienniki i konspekty pisza.za to przedszkola sa OTWATRE dzieci moga
sie swobodnie przemieszczac po budynku,jak ktos ma ochote pofikac to idzie na
sale gimnastyczne,kto potrzebuje spokoju idze do pomieszczenia, gdzie moze sie
wyciszyc.ogolnie fakt-robta,co chceta,ale tak wlasnie wychowuje sie dzieci na
wolnych i szczesliwych ludzi.co z tego,ze w polskich przedszkolach sa kolorowe
zabawki i pani po studiach...i dzieci wykonujace zadania na komende,bo pani
przedszkolanka "plan rozwoju zawodowego na mianowanego robi".pomimo
niedoskonalosi...lubie niemiecki przedszkolee Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Felieton Mutor w grudniowym dziecku.
milucha napisała:

> czy ktos czytając Pitulka , tez czuje niesmak? Bo ja nie , sa to super
> feleitony o DZIECIACH, a nie o tym ze supermatkety sa be i zabawki z plastiku
> tez. i z felietonow pana Talki nie dowiemy sie czy ma super dom w lesie i
> kupuje bombki i czy kupuje ohydne plastikowe zabawki...

Felietony o Pitulku są SUPER!!!!!!!!
A Pitulek do supermarketu lubi jeździć, ma nawet specjalne zakupowe rytuały
A jak rodzice pojechali na wakacje to Pitulek i Kudłata zostali u dziadków

To jest po prostu normalna rodzina, na nie jakaś nibyrodzina z nibylandii
(podoba mi się to określenie ))

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Felieton Mutor w grudniowym dziecku.
Ale się cieszę, że trafiłam na ten wątek. Po przeczytaniu kilku oststnich
feletonów pani Mutor miałam już dość, ale ten grudniowy przeszedł moje
oczekiwania. Uważam się nieskromnie za dobrą mamę i felietony takie jak te nie
pogorszają mojego samopoczucia. Wywołują tylko irytację. Jest wiele mam, takich
jak ja, które nie mogą, albo nie chcą zrezygnować z pracy zawodowej. I uważam,
że mimo to są dobrymi mamami. Większość z nas nie ma domu i nie wychowuje
dzieci w świecie swojego dzieciństwa. (A poza tym zawsze mnie zastanawia mąż p.
Mutor - on też ma jakieś korzenie i może też chciałby mieć swój dom, tam gdzie
się wychowywał.)I robimy zakupy w hipermarketach, a nie małych sklepikach. ja
bardzo cenbię małe sklepiki, ale nie jestem w stanie robić w nich dużych
zakupów.
Najbardziej smuci mnie w tego typu felietonach brak szcunku dla innych ludzi -
dla tej szarej masy oświetlanej jarzeniówkowym światłem w supermarketach. I
wcale nie podoba mi się takie wychowywanie dzieci. Oczywiście wspólne robienie
ozdób świątecznych, kolędowanie itp to wspaniała sprawa. Ale ja chciałabym, aby
moja Zosia nie pogardzała koleżanką tylko dlatego, że ma plastikowe zabawki i
spędza sobotę w hipermarkecie.
A co do kiczowatej formy wypowiedzi, zgadzam się z poprzedniczkami. I dołączam
do klubu fanek Pitulka. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: lalka w prezencie...
Hej
Zgadzam się z przedmówczynią. Najważniejszy jest gest, a nie sam prezent. MOja
teściowa kupuje małej jakieś plastikowe zabawki na straganach i nie odbieram
ich małej. Zabawki, które nie są odpowiednie dla małej zwyczajnie odkładam i
mówię, że do nich jeszcze nie dorosła i dostanie jak przyjdzie odpowiednia
pora. A co do gustu dzieci to się zgadzam czasami bardzo różni się od gustu
dorosłych i bawią się jakimis dziwnymi zabawkami, które z pozoru są dla nas
mało atrakcyjne.
Ja jeśli chcę żeby mała miała jakąś konkretną zabawkę to sama jej kupuję i nie
wymagam tego od innych.
Pozdrawiam Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: zdejmowanie butów w mieszkaniu
Nie proszę o ściąganie butów. Jak jest na dworze chlapa, przeważnie chcą
ściągać, daję do dyspozycji ręcznik bądź coś innego do wycierania obuwia, w
sumie jak się uprą, i tak zdejmą, ale na własną odpowiedzialność (na podłodze
lubią się walać małe plastikowe zabawki o ostrych kantach ).
Poza tym wygląda to idiotycznie, gdy przychodzi ktoś elegancko ubrany i chodzi
w skarpetkach, a "kapcie dla gości" programowo mnie obrzydzają.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Koszmar małżeństwa - długie
ktycznie ciezka sytuacja....ciezko cos poradzic.
Ale z drugiej strony nie mozesz dziecka narazac na takie doznania,
wyobrazam sobie co czuja.
Moja kolezanka, wlasciwie byla kolezanka, ma tez problem z mezem,
tam ciagly jest spor o kase. Na oczach dzieci odchodza takie klotnie
ze szok. Ojciec 2 dni spi w domu, 2 tygodnie u swojej matki, dzieci
nie wiedza co bedzie jutro. sypia sie najbardziej wulgarne slowa,
wychodza z tymi klotniami na ulice, nie zwazajac na obecnosc innych
i dzieci. Dodatkowo wtracaja sie rodzice dziewczyny, opowiadaja o
zieciu niestworzone rzeczy publicznie
Ale do czego zmiarzam.
Zmierzam do tego ze dzieci maja rozdarta psychike, zastraszone,
przerazone, 5 i 6 lat, ciagle macza sie w dzien i po nocach. Przy
najblizszych osobach nie otworza buzi by powiedziec slowo, boja sie
nawet niektorych zabawek ( plastikowych zwierzatek).
Tragedia, albo jeszcze gorzej.
Co bedzie z dziecmi z takich rodzin w przyszlosci....
Mysle ze rozwod w takim wypadku jest jedynym wyjsciem
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: sąsiadka-siekło mnie...
hmmm.. młodesze siedziało na łóżku i gryzło plastikowe kółko. Starsze przebierało się za mnie - narzucało pieluchę na plecy, wkładało okulary, torebkę i moje buty i stało przed lustrem.

Zdarza się - spadanie zabawek plastikowych i bieganie po domu (ale tylko w pokojach mamy panele, poza tym płytki). Ja śpiewam niefałszywie (w miarę) piosenki dziecięce, ale cicho i opowiadam wierszyki.

Samo zuo Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: sąsiadka-siekło mnie...
> Zdarza się - spadanie zabawek plastikowych i bieganie po domu
> (ale tylko w pokojach mamy panele

I mysle ze to wystarcza niestety. Te spadajace zabawki i bieganie + panele.
Przypuszczam ze z dolu to moze robic wrazenie niezlego halasu, szczegolnie jesli
kobieta odsypia dyzur. Co gorsza to halas nieregularny, nie do przewidzenia i
roznorodny (a to cos sie przeturla, a to cos stuknie, a to tupot stop - oszalec
mozna jak sie probuje odpoczac). Trzeba by chyba jakos to sprobowac naprawic.
Nie mowie zeby dzieciom nozki i raczki poucinac ale moze gruby dywan na te
panele albo jakos dodatkowo pod nimi podloge wyciszyc? Oczywiscie mozesz olac
ale babka pewnie nie odpusci, skoro jej to tak bardzo przeszkadza i na sen
wchodzi. A skonczyc to sie moze roznie, jak chocby w tym zalinkowanym wyzej
artykule o halasujacych dzieciach i zaskarzajacych sasiadach. Wiec moze pomysl o
kompromisie? Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: niepotrzebne zakupy
karuzela
u nas karuzelka spwrawdzila sie super....mlody od urodzenia spi w lozeczku i na poczatku karuzela sluzyla do usypiania ale mnie, bo synek sam zasypia bez potrzebnych gadzetow natomiast teraz kocha karuzelke szczegolnie walic w nia lapkami, plastikowe zabawki odbijaja sie od metalowej nogi lampy co brzmi jak alarm w wojsku, znalazl metode aby mamusie dobudzic a co niepotrzebne??? hmmmm napewno na poaczatku kolderka i poduszka, rozek tez niespacjlanie bo mlody wolal od samego poczatku spac rozwalony w poprzek lozeczka i to pod pielucha flanelowa bo inne przykrycie poprostu odrzucal, do tej pory spi bez przykrycia )

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Brak telewizora i zabawek z wyboru
Moja córka ma trochę plastikowych zabawek i ogląda czasem bajki na Mini Mini
(Sponge Boba tam nie widziałam) ale i tak wyjście na łąkę czy do lasu jest dla
niej znacznie większą atrakcją. Zresztą wspólne czytanie książeczek też lubi
bardziej niż bajki w telewizji czy wciskanie guzików. I w sumie to chyba nie
znam dziecka, które wolałoby gapienie się w telewizor czy plastikowe zabawki od
spaceru z rodzicami, zabawy na świeżym powietrzu czy wspólnego z rodzicami
czytania. Niepotrzebnie więc chyba się martwisz. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: O "lepszych" zabawkach - inaczej
ledzeppelin3 napisała:
>Lasy giną

a co przy produkcji plastikowych zabawek dbamy o ochronę środowiska? ha ha,
przynajmniej są naturalne, można je zrobić z odpadów drewnianych, w każdym
tartaku się takie znajdą.Polecam również zabrać dzieci kiedyś do muzeum zabawek
drewnianych - to jest dopiero frajda!

Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: klubik dla maluchów - poradźcie
Hej, dziewczyny, znowu potrzebuję Waszej pomocy!

Znalazłam lokal, więc sprawa nabiera prędkości, jutro idę go obejrzeć. 50 metrów
kwadratowych, do samodzielnego rozplanowania i wykończenia (nowo wybudowany, ma
tylko wygipsowane ściany, pociągnięte jedynie instalacje). Pomyślałam już o
urządzeniu i umeblowaniu.
Pomysł jest taki: klub dla mam z dziećmi. Dla mam byłaby możliwość wypicia kawy
i skorzystania z internetu lub zaprenumerowanych czasopism. Dla dzieci - zabawa
(basen z kulkami i mini zjeżdżalnią, plastikowe zabawki na biegunach, klocki i
inne). W miarę zainteresowania 2 razy w tygodniu organizowałabym rytmikę oraz 2
razy w tygodniu angielski dla maluchów. Otwarty byłby od 10 do 18, ale w
godzinach zarezerwowanych oraz w soboty/niedziele możliwe byłoby wynajęcie na
cel zorganizowania urodzinek z zabawami dla szkrabów.

Cały czas jednak wydaje mi się że dobrze sprawdziłaby się formuła, gdyby można
było zostawić dziecko na 1-2 (góra 3) godziny. Nijak nie wiem tylko jakie
przepisy obowiązywałyby mnie wtedy... Gdzie ich szukać? Pomóżcie! Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Pluszowy Kącik - opinie
Mamciulko, to, co napisałaś, zrobiło na mnie wielkie (negatywne) wrażenie. Sama
prowadzę taki klubik i posiadam lampę bakteriobójczą i nie wyobrażam sobie, żeby
była ona włączona kiedy KTOKOLWIEK jest w pobliżu! Tego typu sprzęt jest
niebezpieczny dla ludzi, którzy znajdują się w polu jego działania przez dłuższy
czas. Z lampy korzysta się po całym dniu pracy, by zdezynfekować dane
pomieszczenie, które w tym momencie musi być OPRÓŻNIONE. No chyba,że w tym
klubiku jest lampa typu "dyskotekowego", dająca fajne światło,ale nie
dezynfekująca.Taka lampa nie jest niebezpieczna,ale może służyć tylko jako
gadżet ozdobny.
Co do brudu- nie jestem fanatyczką sterylnych warunków, ale w placówkach,gdzie
przebywają dzieci należy na to zwrócić szczególną uwagę. U mnie zabawki
plastikowe dezynfekuje się CODZIENNIE specjalnym płynem przeznaczonym do
dziecięcego sprzętu, a maskotki pierze się co najmniej raz na tydzień, no
chyba,że jest konieczność częstszego prania.
W moim klubie wszystkie sprzęty użytku "prywatnego", czyli naczynia,sztućce,
gryzaki, smoczki, są przechowywane w OPISANYCH IMIENIEM I NAZWISKIEM DZIECKA
pudełkach i sterylizowane codziennie.Same sprzęty też są opisane, nie ma mowy o
wymianie ich między dziećmi. I choć napoje są dostępne bez ograniczeń, to jednak
kubki z piciem są trzymane w jednym, niedostępnym dla dzieci miejscu i podawane
im w miarę potrzeby.
Z resztą, jeśli chciałabyś zobaczyć, jak to według mnie powinno wyglądać,
zapraszam na ul. Cegłowską 76 (Bielany).
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Oddzielne butelki dla bliźniaków?????
Hej,
Nie przejmowałąbym się tak za bardzo higieną, jeśli tylko dzieci są zdrowe. Na
początku sterylizowałam butelki raz dziennie i wyparzałam po każdym posiłku.
Nie zaznaczałam ani smoczków ani butelek. Miałam 10 butelek i czasami (ponieważ
małe lubiły dojadać) wszystkie były na okrągło w ruchu. Potem liczba butelek
została ograniczona, jak jedzenie i tryb dnia się unormalizował. Teraz
(dziewczyny mają po 13,5 miesiąca) w ogóle nic nie sterylizuję i nie wyparzam
(za wyjątkiem nowych rzeczy). Dziewczyny jedzą z dwóch miseczek jedną łyżeczką.
Piją z kubków niekapków i mimo, że każda jest przypisana do jednego koloru,
łapią co popadnie i wydzierają sobie kubki. Obecnie mam tylko dwa komplety
kubków: 1 komplet do wody i 1 komplet do soczku (od soczków bardzo zachodzi
wszystko i trudno wyszorować).
Dziewczyny są zdrowe, poza przeziębieniami, drodnymi infekcjami wirusowymi i
zapaleniem ucha u Natalki ( z powodu ulewania - ma do tego genetyczną
tendencję) nie przechodziły żadnych poważniejszych chorób.
Nie szoruję też już ciągle zabawek. Wcześniej myłam je raz na 2 tyg. i prałam.
Od czasu jak ulewanie Natalki ustąpiło myję sporadycznie i w zasadzie tylko
nowe plastikowe zabawki. Ostatnio nawet nie myłam klocków lego (nie miałam
cierpliwości do ponad stu elementów).
Pozdrawiam,
Puszek Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Skąd wziąć wykroje do szycia pluszaków
anna.michał!!! fantasyczne linki!!!
ja w czasach beztelewizorowych wieczorami szyłam misiowi z endo fajne ubranka
z polaru, ale moim największym osiagnięciem była laleczka zwana ''chłopcem
grochowym'' - też z polaru i wypełniony grochem - swietna zabawka!!!
ale teraz nabrałam chęci na aniołka, którego znalalzłam na jednej ze stron
dziękuję!!!

mamy do maszyn (no, ja niestety do ręcznego szycia)
a plastikowe zabawki przez okno!!! Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: macie pomysl na prezent dla 3latka?
Myslę, że pomysł z pociągiem jest całkiem niezły, nie wiem tylko, czy Twój
synek nie jest już za duży na taki plastikowy pociąg. Kubuś, który też niedługo
skończy trzy latka, oczywiście uwielbia zabawę samochodami, majsterkowanie, ale
coraz mniejszą popularnością cieszą się u niego zabawki plastikowe, jak
samochody, to tylko resoraki, i to metalowe.
Może lepszym pomysłem byłoby kupno drewnianej kolejki, ja zamierzam kupić ją
Kubusiowi pod choinkę, widziałam bardzo fajne w TESCO (wyprodukowane też dla
TESCO), ale niczym się nie różnią od kolejki BRIO (oprócz ceny oczywiście, ta
kolejka kosztuje 100 zł, jest też wiele elementów, które można dokupić, też za
grosze), a poza tym pasują do niej też elementy kolejki BRIO.
Na trzecie urodziny kupię Kubusiowi najprawdopodobniej puzzle, takie
drewniane, gdyż Kubuś uwielbia wszelkie układanki, i chyba jakiś samochód -
resorak, który pasowałby do garażu.
Kubuś ma też garaż WADERA, i muszę Ci się przyznać, że uwielbia się nim bawić,
jest to Jego niezwykle udany prezent gwiazdkowy z ubiegłego roku. Ciągle tylko
tankuje, parkuje itd
może coś pomogłam
Pozdrawiam Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: plastikowe śmierdzące zabawki
plastikowe śmierdzące zabawki
czy zdarzyło się wam coś takiego , i czy dalibyście małemu dziecku do zabawy czy
też oddalibyście do sklepu
Pytam, bo kupiłam klocki plastikowe i dopiero po rozpakowaniu wyszedł ten
zapach. Zastanawiam się czy są bezpieczne dla zdrowia dziecka. Wiele jest
przecież zabawek plastikowych i nie śmierdzą, czy jest to kwestia wywietrzenia
czy jakości materiału. Czy macie jakieś doświadczenia w tej dziedzinie.
pozdrawiam Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: co z bardzo żywym 2 latkiem
Jak najbardziej polecam zabawy plastyczne, malowanie łapkami na dużych
arkuszach papieru- dobrze do tego jeszcze mieć folię malarskoa za dwa zeta i
mozna szaleć. łapkami, stópkami jak bądź odciskać formy z ziemiaków , liści
jakiś plastikowych zabawek. Fajne jest też rozmazywanie plasteliny na papierze
w jakieś dziwne kształty, bądź bardziej konkretne, a potem wciskanie w tą
plastelinę koralików, gózików, goździków - takiej kuchennej przyprawy.No i masa
solna(mąka, sól trochę wody i zagnieść tak,żeby nie było klejące i zbyt miękkie)
Ulepcie co bądź. Maluszek może woleć patrzeć tylko, ale może pomóc ci
przygotowywać kuleczki i walce, bardzo łatwo się tego nauczy jesli jeszcze nie
umie. Możesz to wysuszyć w piekarniku, bądź poczekać dzionek i wysuszyć nad
kaloryferem , bo najlepsza zabawa jest jak maluch sam to maluje farbami.
Zacznijcie od bałwanków itp...Napisz jak ci idzie, no i może sprzedaj kilka
swoich pomysłów. Pozdrowionka. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Kącik 'Polecam książkę dla dziecka'
Bardzo dobry pomysł. To ja jeszcze dorzucę może mało oryginalnie "Małego
Księcia" nie tylko dla dzieci, różne książki autorstwa Astrid Lindgren, w tym
może mniej znaną pt. "Córka Taty Pellerina" (choć nie dla najmłodszych), "Mary
Poppins".
Zachęcam też do czytania pięknych polskich baśni i legend. Kiedyś był taki
zbiór "Klechdy domowe", a ostatnio w księgarniach też pojawiło się dużo ładnie
wydanych legend, tych bardziej znanych i tych mniej. Piękne opowiadania dla
dzieci o dawnych czasach są w "Złotej koronie" Marii Kruger.
A moja Jagoda dostała w spadku po znajomych świetną książkę Heleny Bechlerowej
pt."Wesołe lato" (prawie powieść, choć rozdziały króciutkie, w sam raz na jeden
seans). W ogóle lubi słuchać i oglądać programy o wynalazkach i odkryciach, a
ulubione bajki na dobranoc to opowiadane przez mojego męża historyjki o tym,
jak się robi np. plastikowe zabawki, książki, samochody, co to jest kosmos, w
którą stronę idzie się do kraju, gdzie mieszkają Murzynki itp. Dlatego jedną z
jej ulubionych książek jest (też w spadku po znajomych) napisana przez Barbarę
Waglewską książka "Bajki, legendy, opowieści", zawierająca fabularyzowane
historie różnych wynalazków.
Poza tym wiersze Danuty Wawiłow (np. zbiorek "Rupaki") i piękne wiersze i
opowiadania jej córki Natalii Usenko.
Jak coś mi się jeszcze przypomni, dopiszę.
Pozdrawiam. Ania. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Kiedy przestanie brac wszystko do BUZI?
Kiedy przestanie brac wszystko do BUZI?
Witam mała ma 11,5miesiaca wszystko wpycha do buzi co tylko
znajdzie ,bawiąc sie w łóżeczku jak stoi to obgryza porecze
łóżeczka , wcina gazety itd. Wiem że to normalny kolejny etap
rozwoju ale chciałabym się dowiedziec jak długo to może trwac takie
wsówanie wszystkiego co spotka na swojej drodze? bo mam w domu
4latka rozbujnika i on bawi sie wszystkim a mała przy nim i odrazu
do buzi pakuje co mniejsze to zabieram ale boje się że wkońcu kiedyś
niezauwaze ja albo babcia i będzie problem, ona potrafiła nawet
ugryź kawałek spinacza do bielizny i inne plastikowe zabawki ma11
ząbków i kolejne w drodze . JEśli ktoś wie kiedy to może minąc
prosze powidzcie jak było z waszymi dzieciakami
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: gryzie wszystko i wszystkich :-(
gryzie wszystko i wszystkich :-(
jw
synek ma rok i 4 zęby, gryzie wszystko co spowodowane jest pewnie kolejnymi ząbkami, niemniej martwię się, że zniszczy sobie ząbki, bo gdyby to były gryzaki, czy plastikowe zabawki to ok, ale on gryzie pilota, komórkę, meble, metalowe miski i garnki jak się dorwie. Po drugie gryzie wszystkich, stwierdziliśmy z mężem, że chyba tak okazuje miłość, bo jak złapie moją twarz w swoje rączki i zbliża się z otwartą szeroko buzią to nie mam serca na niego krzyczeć. Gdy mówię mu, że nie wolno tak robić nawet spokojnie na buzi pojawia się podkówka i płacze, jakby nie rozumiał, że tak nie powinien robić. Drugą przyczyną może być to, że w trakcie zabawy go podgryzamy i bardzo to lubi, on też wtedy próbuje, tylko nie ma wyczucia i to oczywiście boli. Jest to tez problemem, bo niedługo chcę by poszedł do żłobka i obawiam się, że będzie gryzł inne dzieci.
Ogólnie jest pogodnym i radosnym dzieckiem i to na pewno nie jest objaw złości czy innych problemów emocjonalnych.

Czy Wasze dzieci też tak miały, co robić i jak go tego oduczyć? Proszę o pomoc, pozdrawiam
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: zapach ciastoliny
Tak, ale przecież ten zapach truskawek nie ma nic z truskawkami wspólnego , jest
sztuczny i taki drażniący przynajmniej dla mnie.
Niektóre plastikowe zabawki z kolei śmierdzą plastikiem , te "zapachy" mogą być
jednak toksyczne, niektóre lalki nawet też tak "pachną" .
Zdecydowanie wolę te bezzapachowe. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: wakacje
Dobry jako punkt wyjścia. Moim zdaniem, rota trochę przesadziła z ilością
bagażu. Nie chodzi tylko o niewygodę w dźwiganiu, ale także o nadbagaż w
samolocie, za który słono się płaci. Ale jej lista jest w miarę kompletna,
można ją wziąć i zastanowić się, co można by z niej skreślić. Np. nie rozumiem,
po co brać pościel dla dziecka. Hotel ją zapewnia, w razie wątpliwości można
zapytać w biurze podróży. Plastikowe zabawki za ekwiwalent 10 złotych można
kupić na miejscu, a po użyciu dać w prezencie jakiemuś dziecku na plaży. Turcja
przypomina trochę Polskę z połowy lat 90-tych (sprzed ery wielkich centrów
handlowych). Dlatego pieluszki jednorazowe można tam kupić, więc nie ma sensu
ich wieźć (chyba że na drogę z zapasem na 2-3 pierwsze dni) itd.
Życzę udanych wakacji. Zagranica nie jest taka straszna. Mnóstwo osób jeździ do
Turcji i są bardzo zadowoleni, bo to piękny i ciekawy kraj. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Plastikowe łóżeczko-czy szkodliwe?
Drewno - to materiał naturalny. Ale co np z lakierem do tego drewna?
Plastikowe łóżeczko możesz oddać do recyklingu też, a z kolei nie wycinasz
lasów )
Wydaje mi się, że spokojnie możesz kupić plastikowe łóżeczko, domyślam się, o
jakie chodzi )
Dziecko i tak pewnie ma mnóstwo plastikowych zabawek.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy????
Zabawek nie wyparzałam nigdy (swoja droga ostatnio znajoma opowiedziała mi
historię o pewnej mamie, która hurtem wygotowala wszystkie plastikowe zabawki,
które jej mały synek dostał z różnych okazji i potem nadawały sie tylko do
smieci). Co do naczyń- na samym poczatku kilka razy wygotowałam butelkę i
smoczek (generalnie młoda była na piersi), potem sobie dałam spokój. Naczyń
innych nie wyparzam. Moje dziecko je z podłogi jak jej coś spadnie (na przykład
chrupek). Jak jej spadła zabawka to podnosiłam i dawałam. Smoczka nie uzywała i
w ogole niespecjalnie brała różne rzeczy do buzi. Biegunke miala raz w zyciu
(ma prawie 27 m-cy).
pozdrawiam
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Steinerowska lub Waldorwska pedagogika
Chociaz moje przedszkolaki juz sa uczniami, jednak nastepne pokolenie czeka, aby nimi zostac Nie przywiazuje wielkiej wagi do szyldu pod jakim wystepuje szkola, wrecz uwazam, ze przegiecie w zadna strone nie jest dobre. Przedszkole moich dziewczynek zawieralo elemanty pedagogiki walsdofskiej, co oznacza takie nakierowanie na potrzeby malego czlowieka i zrozumienie etapow w jego rozwoju. Byla masa zabawek z plastiku i nie bylo pieczenia chleba, bo tak nie wyglada nasz swiat. Ale z pewnoscia dzici nie siadzaly tam bezczynnie, widze ze maja bardzo fajne rzeczy poprzedszkolu w glowach, z pewnoscia ich kontakt z rzeczywistoscia szkolna nie byl przezyciem traumatycznym. Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: zamiłowanie do kiczu
zamiłowanie do kiczu
Właśnie za nami kolejne doroczne święto - odpust- w naszym niewielkim
mieście. Oczywiście ruszyliśmy w dziki tłum, między kłębiących się rodziców i
ich pociechy - na stragany.Dziadkowie prześcigali się w zakupach plastikowych
zabawek koszmarków, marnej jakości i we wstrętnej kolorystyce.Nawet my jako
rodzice zakupiliśmy niebezpieczny latający balon naszej córeczce ( 16
miesięcy)O dziwo te zabawki bardzo podobały się naszemu dziecku,znalazła dla
nich zastosowanie nieco różne od właściwego, ale bawiła sie nimi długo,po tem
wzdychała z zachwytem, buśkała, tuliła, zaniosła pieskowi. Żywot ich był
jednak krótki.Mam nieodparte wrażenie, że nasza córeczka ma wyraźne
inklinacje do słodkiego kiczu.Wydaje mi się jednak, że kiedyś zabawki te ze
straganów były ładniejsze. Czy ktoś pamięta drewniane, kolorowe motylki na
patyku klapiące skrzydłami. Czy można kupić coś takiego?Czy zabawki ze
straganu powinny mieć atest? Tak czy inaczej chyba nie można robic przykrości
dziecku i dziadkom i zabronić zakupów na odpuście. Pozdrawiam. Mama Wiktorii.
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Wszystko ląduje w buzi - już nie mam siły
Witam!
Ja to az sie boje pomyslec co bedzie jak maly bedzie starszy (dzis konczy 8
miesiecy) i bedzie chodzil. Na razie "tylko" raczkuje i jest WSZEDZIE -
wyrasta gdzie go nie posiali (planujemy zanabyc kojec zeby go choc w
newralgicznych momentach spacyfikowac). Zbiera absolutnie wszystko z ziemi
(zabawki, ewentualne smieci, zuje obrus i sciaga go za soba ze stolu, obdrapuje
donicze z farby i oczywiscie chce pakowac do buzi, zuje szelki od lezaczka,
ktore zwisaja do ziemi, obgryza (od spodu) niski stolik przy kanapie
(zaznaczam - zelazny!) a poza tym najbardziej ze wszystkiego kocha metki, takie
szeleszczace - od wszystkiego. Ostatnio dobera sie tez do kosza na smieci...
Jesli chce choc przez chwile cos zrobic bedac z nim sama w domu musze go
pakowac do chodzika (bo przeciez nie do lozeczka). Z chodzika nie moze
dosiegnac roznych rzeczy, za to ma poprzypinane zabawki plastikowe, ktore
swietnie nadaja sie wlasnie do zucia... Pocieszam sie, ze on tak wszystko zjada
i zuje bo mu zeby ida (4 naraz aktualnie) i ze potem bedzie lepiej... ??
Pozdrawiam!
Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Prezent na roczek
- Jeździk (samochodzik lub coś innego, na którym dziecko siada i jeździ
odpychając się nóżkami). Cena w sklepach typu Smyk od 80 do 200 zł. Ja kupułam
w supermarkecie jeździk za 30 zł (cena promocyjna) i bardzo się sprawdza
- Huśtawka (najlepsza taka z możliwością zawieszenia w domu i na dworze i taka,
która "rośnie" razem z dzieckiem (najpierw jest obudowana - tak, żeby dziecko
nie wypadło, a potem zostaje tylko deseczka na dole).
- Przyczepka MegaBlocks (Duża przyczepka z rączką, za którą można ciągnąć wózek
lub nałożyc na przyczepkę. W środku klocki na tyle duże, żeby malutkie dziecko
sobie z nimi radziło. Przyczepka może służyć do przewożenia różnych rzeczy po
podwórku. Czasami synek też sam w niej jeździ. Moje dziecko ją uwielbia,
niestety jest dość droga - ponad 100 zł).
- Różnego rodzaju bujaczki - takie jak w centrach rozrywki - W IKEI księżyc do
bujania (chyba ok. 100 zł), w LEROY MERLIN ślimaki (ok. 80 zł).
- Plastikowe zabawki do ogrodu (zjeżdżalnia, piaskownica, domek)- dość drogie,
ale jak rodzinka może się zrzucić, to można korzystać
- minikuchnia z piekarnikiem (drogie, ale idealna zabawka dla dzieci w tym
wieku)
- Teletubisie na VHS i DVD
Mojemu dziecku bardzo spodobał się miś-fotelik w IKEI. Jest to duży miś, któego
można wyginać i tworzyć z niego fotel. Nie kupiłam, bo kosztuje aż 300 zł, ale
widziałam, że bardzo dziecku się spodobał - przytulał się do tego fotelika,
rozkładał się wygodnie.

Pozdrawia i zycze duanych urodzin
Asia, mama Dominiczka (13 miesięcy) Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Głupota czy slepota???
Głupota czy slepota???
Chciałam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami z dnia
dzisiajszego. Byłam z moją córeczką w przychodni lekarskiej, mała
siedziała i coś tam sobie rysowała. siedziała również inna mama z
synem (na oko ok 4 lat). Chłopiec dorwał plastikowe zabawki (będące
na wyposażeniu przychodni) i bawił się nimi ale po chwili zaczął
pakować do buzi. Matka patrzyła i nic. zwróciła mu uwagę dopiero gdy
zaczął łomotać klockiem w ścianę, po czym znowy wpakował klocek do
buzi. Klocek był duży więc połknięcie nie groziło ale choroby... Nie
jestem osobą przwrażliwioną na punkcie bakterii i wirusów ale branie
zabawek do buzi w przychodni lekarskiej to juz lekka przesada. Nie
mówię juz o tym że sam chłopiec też co chwila pokasływał...W chwili
gdy wchodziłyśmy do gabinetu widziałam że tą samą zabawką bawi się
małe (może roczne) dziecko. Czy Waszym zdaniem matka powinna
zareagować czy to może ja mam spaczone podejście do sprawy? Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Jakie zabawki dla 1,5 roczniaka?
Odwieczny problem z prezentami.Mój synek ma już cały pokój zabawek i ciągle
dostaje nowe plastikowe zabawki, których mam już dosyć.
Fajne zabawki znalazłam w sklepie www.fabrykawafelkow.pl. Kupiłam klocki,
będziemy się uczyć pomału liczyć
www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/zabawki/18-puzzle-cztery-pory-roku.html
Co do książeczek jakoś mi ich brakuje na rynku, znacie jakiś sklep gdzie jest
duży wybór książeczek dla dzieci w wieku 1 -2 latka? Wyświetl resztę postów z wątku



Temat: Płacz przy kąpieli!
u mnie pomogla przeprowadzka do wiekszej wanienki. Najpierw mialam malutka i
musialam mala trzymac na reku caly czas. Wtedy tez nie moglam sie z nia bawic
jak ona byla w wannie. I jak miala kolo 5 misiecy chyba przestala to lubic.
Zmienialm wanienke na wieksza, wyprofilowana tak ze moze albo sama lezec albo
siedziec i wlozylam kilka plastikowych zabawek i znow uwielbia kapiele. Na duza
wanne sie nie zdecydowalam ze wzgledu na kregoslup. Moj maz zrobil deski
kladzione na wanne na to wanienka i pluskamy sie dlugo i radosnie od tego czasu. Wyświetl resztę postów z wątku




Strona 2 z 4 • Zostało znalezionych 349 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4